Archiwa tagu: amber

31.08.2012 – AFERA AG – FIKCJA KONTROLI

FIKCJA KONTROLI PANUJE NADAL

– Pan Prokurator Generalny informuje, że nad śledztwem AG pracuje trzech prokuratorów, a ramach jego nadzoru będą mu co miesiąc przesyłać sprawozdania. Przepraszam, ale to nie jest żadna kontrola, choć zgodna z archaicznymi zasadami nadzoru prowadzonego w Resorcie Sprawiedliwości. Dziś mamy wiek XXI a Internet dla Prokuratora Generalnego nie istnieje.

By nadzór nad śledztwem prowadzić efektywnie, prokurator prowadzący śledztwo powinien wpisać listę planowanych czynności na odpowiednią stronę czy system  w komputerze, podając dla każdej czynności datę rozpoczęcia i zakończenia a następnie wpisywać rzeczywiste daty rozpoczęcia i zakończenia.

Informatyk powinien zainstalować w prokuraturze taką stronę czy system, a na ekranie PG dać zakładkę z dostępem do tego systemu lub strony. Taka instalacja to kwestia jednego dnia. Koszty żadne a wygoda i skuteczność ogromna,

W ten sposób PG będzie miał na bieżąco informację o postępie prac, a prokurator prowadzący uniknie pisania niepotrzebnych sprawozdań. On ma prowadzić śledztwo a nie pisać sprawozdania.

– W trakcie rejestracji spółki, sprawdzane są na bieżąco informacje o karalności zarządu spółki i rady nadzorczej. To dzisiaj trwa kilka lub kilkanaście minut i nie potrzebne jest do tego łączenie różnych systemów, choć można to w bliskiej przyszłość zrobić poprzez napisanie dodatkowego prostego programu. Taki program do automatycznego przesłania danych do drugiego systemu programista pisze w ciągu jednego dnia! W konsekwencji osoby karane będą wyeliminowane za działalności w sektorze finansowym.

– Aby zlikwidować zaistniałe zaniedbania Minister Sprawiedliwości powinien w trybie pilnym wysłać mailem polecenie do podległych sądów rejestrowych, by natychmiast sprawdziły kierownictwa wszystkich spółek „parabankowych” pod względem karalności. Spółki które złożyły fałszywe oświadczenia powinny być natychmiast zamknięte, wpisane do rejestru ostrzeżeń i skreślone z rejestru spółek. Osoby winne powinny być postawione natychmiast w stan oskarżenia. To jest operacja na trzy dni. Od dwóch miesięcy napisano i powiedziano masę słów, a tak prostej czynności do tej pory nie wykonano. To, że sędziowie nie sprawdzili karalności władz spółek to skandal.

 – Obecny sposób działania listy ostrzeżeń, jest nieporozumieniem. Niedopuszczalne jest by na rynku działała przez pięć lat spółka finansowa Finroyal, która nie była objęta nadzorem bankowym a jej dyrektor i właściciel był osobą karaną za przestępstwa finansowe.

Drugim podstawowym warunkiem musi być odpowiednie zabezpieczenie wkładów, które sprawdza KNF. Jeśli spółka nie spełnia tych dwóch podstawowych warunków nie może być  zarejestrowana. Gdyby się jednak okazało, że spółka prowadzi działalność niezgodną ze statutem, byłaby natychmiast zamykana przez funkcjonariusza KNF. Informacja o tym powinna ukazać na liści ostrzeżeń KNF. Przecież funkcjonariusz Ministerstwa Gospodarki skreślił AG  z listy spółek składowych, bez sięgania po pomoc sądu.

Przepisy powinny być jasne i jednoznaczne, uniemożliwiające dowolne interpretacje. Nie można nadzoru działalności spółek finansowych prowadzić po amatorsku.

W czasie wielogodzinnej &
bdquo;debaty” w Sejmie, kiedy zadawano wielokrotnie pytania „jak mogło do tego dojść” ani razu nie padło słowo korupcja. Żyjemy w świecie niewiniątek i obłudników. Panuje powszechna zgoda, że o korupcji publicznie się nie mówi, choć połowa polaków twierdzi w sondażach, że wymiar sprawiedliwości jest skorumpowany, a w 1999 roku 61% studentów prawa UW napisało, że będzie w swej pracy zawodowej akceptować korupcję!

 

Michał Ziębiński