Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

O MNIE

Mam nadzieję, że poniższa nota ułatwi Państwu poznanie mnie i podjęcie decyzji o wpisaniu się na listę poparcia programu.

     W roku 1961 skończyłem  Politechnikę Warszawską  jako inżynier mechanik, konstruktor maszyn budowlanych i drogowych i wyjechałem na budowę kombinatu w Turoszowie. Pracowałem w kopalni  jako ślusarz w brygadzie awaryjnej –  tak dla poznania „prawdziwego życia”. Po roku zostałem  sztygarem. Następnie pracowałem na stanowiskach kierowniczych przy budowie zapór i elektrowni wodnych w Solinie i Włocławku.

     W roku 1967, by poznać świat, wyjechałem do Francji, gdzie pracowałem jako konstruktor maszyn, a następnie do USA, gdzie zajmowałem się projektowaniem i realizacją elektrowni atomowych. Tam skończyłem drugie studia (MBA), oraz uzyskałem dwa uprawnienia Professional Engineer”.  Po skończeniu studiów w 1971 r. wróciłem do kraju, gdyż uważałem, że moja wiedza i doświadczenia mogą tu być  z pożytkiem wykorzystane. Po powrocie, zmieniłem zawód i pracowałem jako kierownik pracowni, generalny projektant i realizator systemów informatycznych do zarządzania.

     W roku 1982  wyjechałem do Francji na stypendium rządu francuskiego. Po zakończeniu miesięcznego stypendium zostałem we Francji, gdyż w kraju moje możliwości pracy były wtedy niestety „bardzo ograniczone”.  Pracowałem w Paryżu i zajmowałem się informatyzacją i organizacją zarządzania dużego przedsiębiorstwa, a następnie założyłem firmę projektującą i wdrażającą systemy informatyczne. Przez rok  studiowałem kulturę i język francuski na Sorbonie. Po powrocie do kraju w latach 1990–2000 prowadziłem firmę informatyczną, która zajmowała się projektowaniem i wdrażaniem systemów informatycznych  do usprawniania zarządzania. Opublikowałem kilkadziesiąt artykułów na temat informatyki oraz cztery referaty wygłoszone na międzynarodowych konferencjach informatycznych.

    Dużo pracowałem społecznie. Byłem studenckim przewodnikiem w Bieszczadach, później członkiem GOPR I WOPR, przewodniczącym Komisji Organizacyjnej Rady Robotniczej w KPBZW Hydrobudowa 10 w Solinie. Przez szereg lat pracowałem społecznie w spółdzielczości mieszkaniowej m.in. jako przewodniczący rady osiedla a następnie rady spółdzielni. W roku 1981 zostałem wybrany na przewodniczącego Stołecznego Związku Spółdzielczości Budownictwa Mieszkaniowego, obejmującego swą działalnością cały region Mazowsza.  W roku 1981 byłem m.in. przewodniczącym Rady Pracowniczej POLIMEX-CEKOP i przewodniczącym Komisji Koordynacyjnej Rad Pracowniczych Regionu Mazowsze.   

     Od ponad dziesięciu lat obserwuję z bliska nasz wymiar sprawiedliwości. To wystarczający  okres, by przekonać się o jego fatalnej organizacji i o tym, że korupcja opanowała wszystkie poziomy sądownictwa i prokuratury. To są całe systemy wzajemnych powiązań, uzależnień i układów.

     W rozmowach z doświadczonymi sędziami, gdy podawałem przykłady zachowań prokuratorów i sędziów, mówili: „to niemożliwe!”. Jednak, kiedy poznali fakty, byli tym porażeni i przyznali, że świadczą one o całych układach korupcyjnych. Jeden z profesorów uniwersytetu napisał potem: „porażająca bezkarność”, „jesteśmy bezsilni”. Pewien doświadczony sędzia zapytany, jak naprawić ten skorumpowany, nepotyczny system, odpowiedział: „proszę pana, tego się nie da naprawić – to trzeba zburzyć i zbudować od nowa”, a sędzia Jacek Ignatowicz pisze od lat w swych książkach i opracowaniach o „zapaści funkcjonalnej  systemu wymiaru sprawiedliwości i konieczności jego generalnej przebudowy.

     Moje liczne wystąpienia do kolejnych ośmiu ministrów sprawiedliwości (2006-2015) i prokuratorów generalnych oraz najwyższych władz państwowych pozostały bez echa. Jak powiedział pewien profesor uniwersytetu, „brak było woli politycznej, by rozwiązać ten problem”! Niestety, brak jej w dalszym ciągu!

     Nasze elity prawnicze i polityczne od dwudziestu pięciu lat nie widzą lub nie chcą widzieć tej „zapaści” i skorumpowania systemu. Jednak ja nie chcę żyć w kraju, gdzie praworządność jest fikcją. Nie chcę również, by w takim fikcyjnym „państwie prawa” żyły moje dzieci i wnuki. By to zmienić, postanowiłem działać i założyłem stowarzyszenie oraz portal Forum-Z, który powinien stać się platformą organizacyjną ruchu na rzecz NAPRAWY WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI. To zadanie bardzo trudne, ale wykonalne. Jesteśmy na początku drogi. Zapraszam do współpracy i poparcia tej inicjatywy.

Pracując nad tym projektem od ponad czterech lat, uznałem, że jego realizacja wymaga nowych form współpracy i komunikacji pomiędzy władzą i społeczeństwem. Nazwałem ją PARTNERSTWEM PUBLICZNO-SPOŁECZNYM.  Metoda ta, w oparciu o internet, pozwala na dokładną wzajemną informację, komunikację i kontrolę realizacji wniosków i przedsięwzięć. Dziś uważam, że należy ją zastosować do wszystkich dziedzin działalności państwowej i administracyjnej. To będzie wprost ”rewolucyjna ewolucja” w metodach rządzenia państwem i komunikacji ze społeczeństwem. Razem możemy poprawić funkcjonowanie naszej demokracji i państwa. Tego, społeczeństwu i państwu, właśnie teraz, bardzo potrzeba.

Występując 12 grudnia 2013 roku przed połączonymi komisjami sejmowymi powiedziałem: Dobrze wiemy, że sama budowa dróg i autostrad nie wystarczy, by żyło się nam dobrze, bezpiecznie i  sprawiedliwie, a życie w kraju bezpiecznym i sprawiedliwym jest ciągle ogromną, niezaspokojoną potrzebą społeczną”.

Żyjemy w kraju wolnym i demokratycznym, teraz wszyscy razem musimy sprawić, byśmy żyli w kraju bezpiecznym i sprawiedliwym.

Pragnę, by portal wyróżniał się swym poziomem i kulturą wypowiedzi. Bądźmy silni i spokojni. Wtedy zwyciężymy.

                                                                                         Pozdrawiam wszystkich

15 maja 2012 r. – 7 lipca 2015 r.                                                                                 Michał Ziębiński

 

91 komentarzy “O MNIE”

  1. Szanowni Państwo,
    Wraz z grupą zaprzyjaźnionych prawników pracujemy nad uruchomieniem portalu do prowadzenia społecznego nadzoru nad pracą polskich sądów oraz sędziów – dokonywane anonimowo przez prawników w poszczególnych miastach oraz wszystkich zainteresowanych. Opracowaliśmy model systemu, który ma szansę rzetelnie raportować funkcjonowanie poszczególnych sądów oraz skutecznie piętnować wszelkie patologie. Naszym celem nie jest jednak „walka z sądami” lecz tak bardzo obiektywne raportowanie ich funkcjonowania, aby precyzyjny obraz sytuacji mógł wywierać nacisk na Ministerstwo Sprawiedliwości oraz prezesów poszczególnych sądów, odpowiedzialnych za organizację ich pracy. Szczegóły na stronie http://www.PolskaTemida.pl – obecnie trwa zbiórka środków na uruchomienie portalu.
    Zapraszamy do współpracy: redakcja @ demok . pl

    1. POLSKI WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI POTRZEBUJE WPROWADZENIA ŁAWY PRZYSIĘGŁYCH-12-STU ‚ GNIEWNYCH LUDZI ‚ TRUDNIEJ JEST SKORUMPOWAĆ ,NIŻ JEDNEGO SĘDZIEGO I ODBĘBNIAJĄCYCH DNIÓWKĘ EMERYTÓW.

    2. Jestem zdecydowanie na tak. Wszystko co Pan napisał jest porażającą prawdą o polskim wymiarze sprawiedliwości, a właściwie „niesprawiedliwości”. Kolesiostwo, układy i układziki, kompletny brak kontradyktoryjności sędziów, którzy nie chcą być bezstronnymi arbitrami tylko sprzyjają prokuratorom. Oto cała prawda o systemie sprawiedliwości w państwie prawa, państwie demokracji. Nie to nie demokracja, to klika nie do przebicia. Jestem z Panem i chcę walczyć, Znajdą się inni pokrzywdzeni przez polski wymiar sprawiedliwości i musimy ruszyć „z posad bryłę świata”. Jaglińska Krystyna tel.667 817 289.

  2. Dziękuję, że jesteście! Również za ulgę w moich „cierpieniach”. Wyrzucili mnie z domu przybranych rodziców, gdzie wychowywałam się od 3 lat. Przyszli w nocy, gdy mama była w szpitalu zrywali podłogi szukając pieniędzy i testamentu. Znaleźli i jedno i drugie. Znalazł się tez brat mojej przybranej mamy (a mój biologiczny ojciec) i oświadczył, ze on jest jedynym spadkobiercą i jemu – nie mnie! Nalęzy się scheda po zmarłej. Mnie pozostały tylko pisma rodziców biologicznych wraz z zeznaniem oddania mnie, oraz z drugiej strony – pismo przybranych rodziców o adoptowaniu mnie (65 l). Oba te rękopisy opieczętowane w urzędzie gminy i podpisane przez swiadków. Sąd nie uznał tego pisma. …Przyszli spadkobiercy – „jakiś brat”, „jakiś szwagier”…. weszli do domu, który ja wraz z rodzicami (byli bezdzietni) przez 28 lat urządzałam i remontowałam i wyrzucili mnie bez niczego. Gdy poprosiłam w sadzie o moje rzeczy pozostawione w domu spadkobierczyni, 27 l. kobieta powiedziała, że rzeczy te mają dla niej wartość sentymentalną! … Upodlili mnie do końca…!!!! Bez jednej złotówki zagarnęli majątek warty ok 1mln i dopełnili cynizmem i drwinami. Czy ktoś przeżył cos takiego???
    Pomóżcie! Zjednoczmy się! Nie może tak być! Chcę dołączyć do was i walczyć, gdyż nic już mi niezostało!

  3. W naszym kraju niestety nie ma jeszcze społeczeństwa obywatelskiego, które chciałoby uczestniczyć w tak wielkim ruchu i w walce o lepszą Polskę, zauważalne jest to przy wyborach, dlatego olbrzymią trudnością jest zebranie tak licznej grupy społecznej aby utworzyć partię, która mogłaby dokonać tych zmian. Pozostali są raczej wiernym elektoratem partii już istniejących, często powiązanych wspólnym interesem. Duża grupa społeczeństwa niechętnie lub ze strachu nie będzie się w taki ruch angażować, jeśli sami nie dotknęli się z tym problemem, a kontakt z tzw. Wymiarem niby Sprawiedliwości uważają za zło konieczne. Następna grupa to osoby żyjące w dobrobycie i tak jest im dobrze, nie będą mącić w swoim beztroskim życiu. Kolejna to ludzie żyjący w ubóstwie walczący o przeżycie każdego dnia i swojej rodziny. Oni nie mają już siły na cokolwiek. Kolejna grupa to pracownicy systemu, którym zależy na utrzymaniu tego co jest bo tak im dobrze i nie obawiają się, że w ich życiu pojawią się przykre doświadczenia z tym związane. Kolejna grupa to forumowicze i osoby angażujące się w tego rodzaju patriotyczne inicjatywy, ale niestety nie jest nas wielu. Jest to przykre i długo będziemy ubolewać nad tym faktem, że jest bardzo poważny problem, niestety nie ma tak znaczącej ilości zainteresowanych, aby go naprawić. Chciałbym być w błędzie, albo wierzyć w to, że nasz naród ponownie się wybudzi i w solidarności utworzy siłę, która zniszczy tego twora i zbuduje nowy sprawiedliwy i uczciwy system Wymiaru Sprawiedliwości. Ja popieram już teraz i życzę wszystkim wytrwałości i nagłaśniania problemu w swoich środowiskach, może to co dzisiaj niemożliwe jutro stanie się faktem i słowa hymnu, Jeszcze Polska nie ……….. nabiorą ponownie znaczenia.

  4. Jak można mówić o jakiejkolwiek sprawiedliwości, jakimkolwiek prawie jeżeli postępowanie o zniesienie współwłasności trwało w moim przypadku 27 lat a w rezultacie sąd ”przypadkiem” pominął wszystkie zeznania świadków na moją korzyść? Jak można mieć zaufanie do sądów jeżeli w wyniku zniesienia współwłasności mogę zostać człowiekiem bezdomnym bo sąd nie weryfikuje bzdur wypisywany przez biegłych, którzy chałupę wartą najwyżej 600 000 zł. wyceniają na 1 200 000 tys. Przykładem może być biegła, która wyceniając dom trzykrotnie w ciągu dwóch i pół roku oszacowała go

    w 2007 na 566 000 zł. mówiąc, że stanowi obciążenie dla gruntu mi jest niefunkcjonalny i do remontu
    w styczniu 2009 na 710 000 zł.
    a w sierpniu 2009 na prawie 1 200 000 zł.

    Stan domu gorszy a cena 100% wyższa. Jak to możliwe, że sądy nie widzą takiego nadużycia? Skutki dla mnie są tragiczne bo sprzedam za 600 000 zł. oddam za połowę domu kwotę zasądzoną przez sąd 600 000 zł. i dla mnie zostanie 0 zł. Niczego nie kupię.
    Mając pół domu przed sprawą po „sprawiedliwym” zniesieniu współwłasności pójdę do noclegowni. Pogratulować takiej praworządności.

    Sędziowie są bezkarni, nieomylni, mogą postanowić co chcą a szarak musi to zaakceptować bo ostatecznie nie ma gdzie się odwołać od takiej „swobody” orzekania.
    Kiedyś postanowienia sądów były jako tako PRZEWIDYWALNE. Teraz konia z rzędem temu kto zgadnie czy np.zgwałcona została zgwałcona czy naruszyła nietykalność cielesną sprawcy.
    Czy ktoś odrzucił spadek bo tak się umówił z rodziną czy zrobił to ot tak sobie, bez powodu…
    Dopóki zawód sędziego nie będzie ZWIEŃCZENIEM kariery prawniczej, dopóki na sędziów będą powoływani młodzi ludzie z minimalnym doświadczeniem życiowym – nic z reform nie będzie. Co o życiu, co o przeróżnych sytuacjach i powikłaniach życiowych wie młody człowiek po studiach? On ma tylko paragrafy i pęd do zrobienia kariery za wszelką cenę. Na studiach nie nauczyli go, że prawo ma nie tylko literę ale i ducha, że każda sprawa ma swoją specyfikę.
    Jeśli sąd nie musi dociekać prawdy to o czym my mówimy? O jakim prawie?

    Zwykły człowiek ukradnie z marketu suszoną śliwkę to go skarzą,
    aferzysta ukradnie miliardy- to sprawa jest niejasna, wielowątkowa i do …. do zamiecenia pod dywan.
    I wszyscy mają się dobrze.

    Czy musi być jakaś rewolucja, żeby coś zmienić?
    Pozdrawiam – Wojtek

  5. Witam, z diagnozą się zgadzam, mając 12 lat praktyki w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej widzę wyraźnie, że fundament państwa się wali a ściślej mówią murszeje. Nie do końca się zgadzam z kuracją, korupcja to może 5%, o wiele poważniejszy problem to struktura, struktura mechanizmów kontrolnych, statystyka i sprawozdawczość, ponieważ jestem socjologiem z wykształcenia wiem, że patologie są symptomem choroby instytucji pojawiają się bo toczą je wady strukturalne a nie odwrotnie. Nepotyzm, niekompetencja, zwyczajne lenistwo psują więcej spraw niż przekupstwo zresztą. Nie zgadzam się również z postulatem likwidacji immunitetów, skutki pozytywne będą żadne, to tylko hasło które ładnie brzmi. Trzeba zacząć od deformalizacji postępowań, likwidacji zbędnych przepisów (kodeks karny jest np. pełen zapisów wprowadzanych w następstwie lobbingu, całkowicie zbędnych z punktu widzenia pragmatyki ścigania) i (tu pełne poparcie) szeroko zakrojonej akcji wprowadzania obieralności, kadencyjności i konkursowości. PODSTAWOWA sprawa – nie da się jednak naprawić wymiaru sprawiedliwości bez reformy organów ścigania (i odwrotnie) – pierwotnym źródłem rozkładu są zawsze organy wykonawcze (policja, tzw. „służby specjalne” których w Polsce po prostu nie ma, system egzekucji majątkowej, kuratorzy, itd.). Pozdrawiam.

  6. mam około 25 letnią praktykę sądową / ale jako nieliczny w roli sprawcy czyli oskarżonego
    po 15 latach jak mnie szlag trafił i zaczełem czytac kodeksy i studiowac
    wyrzuciłem adwokatów , i sam zaczełem odpisywać

    skończyły sie odsiadki , skończyly się kary , teraz tylko ich szlag trafia i mnie też trochę
    że moje procesy za kazdym razem trwają 5 do 10 lat , jak dochodzi do 10 umarzają .
    teraz po latach jestem swadomy że 99% opinii sądów rejonowych to buble i z tego połowa to jawne łamanie prawa / głownie pośiadczanie nieprawdy / czyli przestepstwa karne które robi sędzia raz za razem ciesząc sie tylko tym że inny sędzia wyższej instancji tego nie potwierdzi na papierze . Jak można szanować sędziego kiedy obecnie odołanie lub apelacje mogę napisać na kolanie bez sprawdzania i 100% jest przyjęte . Kto jest wykształconym prawnikiem ??? Mnie to już nie cieszy , z zemsty przeciągają sprawy w nieskończoność , i znów sąd wyższy to cofa . Czy ktoś mi wytłumaczy po jaką cholere ktoś ich zatrudniał , jeśli buble robią w tym to znaczy w innych też . I mamy powód dlaczego jest burdel . Kregosłupem każdego państwa jest policja prokuratura i sąd . POLSKA JEST OD 20 LAT BEZ KRĘGOSŁUPA .

  7. Nadto, należy powrócic do dawnego nazewnictwa nadużyć karnych , bowiem eufemizacja polegająca na wprowadzeniu nazewnictwa zbrodni sądowej jako „przekroczenie uprawień/niedopełnienie obowiązków” spłyca wagę i społeczną doniosłość nadużyć.

    Patologia służb musi być nazywana po imieniu.

  8. kadencyjność prokuratorów i sędziów, likwidacja KRS, jako nepotycznej struktury zapewniajacej bezkarność, likwidacja zapisów zezwalających SN działań strikte edukacjnych, skoro obecnie 7 sędziów musi przypominać reszcie pojęcia z zakresu szkoły podstawowej tj co to jest sprawa, rozpoznanie sprawy, jawność it kanony elementarnego uczciwego procesu.
    likwidacja parawanu t j immunitetu formalnego, jako niespotykanego rliktu, archaizmu blokujacego ściganie i karanie korupcji .

    likwidacja jednoosobych składów; wprowadzenie ławy orzekającej o winie i karze zredukowanie uprawnienia sędziów wyłącznie do kontroli nad przebiegiem procesu.
    Wprowadzenie obligatoryjnej obrony z urzędu bez wykazywania się biedą, ubustwem itp czynnikami, których nie przewiduje art 42 Konstytucji RP.

    Wprowadzenie skutecznych kar dla służb za naruszanie ustaw w formie mandatów.

    Wprowadzenie skutecznych egzaminów dla sędziow z dziedziny praw człowieka.
    Wprowadzenie dla sędziów corocznych ezgaminów z wiedzy prawnej.
    Wprowazenie kar dla sędziów, prokuratorów, oraz służ za naruszanie praw człowieka w formie wysokich mandatów karnych zamianą na areszt.

    Likwidacja absurdalnych zapisów z ustaw karnych sprzecznych z prawem do obrony, z prawem braku obowiązku autodenuncjacji np art 177 kpk z którego wynika ” obowiązek stawania na wezwanie” „”obowiązek skladania zeznań” mimo, iż prawo karne penalizuje wymuszanie na stronach wyłudzania jakichkolwiek informacji w art 240 i 189 kk, bowiem wolnośc podlega prawnej ochronie w tym wolność od poddaństwa i przymusu.
    Fakt potrzeby załatwienia jakiegoś problemu przez służby nie może stawiać obywateli z sytuacji przymusu, czy nakłaniać do samooskarżęń w tym członków własnej rodziny.

    Mimo wg art 304 par 1 kpk moralnego i li tyko społecznego obowiązku współpracy ze służbami jakiekolwiek prawne nakazy składania zeznań pod groźbą kar, jest przeciez zakazane i niedopuszczalne formalnie.

    Wprowadzenie ostrego i jednoznaczenego zapisu do ustaw karnych o tym, że to oskarżenie ma bezwględny obowiązek udowodnienia tego co twierdzi, a wymuszanie na oskarżonych udowadniania swej niewinności winno byc karnie penalizowane.

    Wprowadzenie bezwględnego obowiązku sporządzania pisemnyc uzasadnień oraz obowiązku doręczaia decyji karnych z uzasadnieniem pod rygorem nieważności z urzędu.

    Likwidacja wszelkich celowo stworznych barir godzących w reaizację pełnego i skutecznego prawa do obrony.
    LIkwidacja zapisów umozliwiających manipulacje procesem i wprowadzenie rygorów dla służb oraz kar za naginania prawa.

    Nie widzę, żadnego problemu w tym aby karać służby za każde uchybienie proceduralne bez względu na wpływ uchybienia na wynik, bowiem nie poto stanowi si eprawo aby śłużby mogły je nagminnie omijać

  9. Tzw. sądy, prokuratura czy milicja – potrafią bezkarnie prowadzić sprawy wbrew zapisom tzw.prawa. Np wszczynając dochodzenie po upływie 30 dni od daty złożenia zawiadomienia. (art 305 i 307 kpk). Tzw. sąd prowadzi sobie sprawę, rżnąc przy tym w najlepsze głupa. Bo ma zlecone przez mafię zadanie skazać. I to koniecznie. Co w takim przypadku należy zrobić?

  10. Jeśli sprawa w sądzie cywilnym I instancji trwa kilka m-cy (jesli nie lat – 2 lata trwała moja sprawa rozwodowa), sędziowie sie zmieniają, każda ze stron może składać dowolną ilość wniosków dowodowych i pism procesowych w trakcie trwania całej sprawy, to nie dziwię się, że sędzia na końcu nic nie pamięta. Opisuje tu banalna sprawę o zapłatę 12000zł. Wyobrazam sobie, co się dzizeje, jesli w grę wchodzą miliony… Skrócić czas trwania spraw!!! – tak jak w stanach – sprawa trafia na wokandę i jest załatwiana w ciągu kilku dni. I nie ma ton pism procesowych.

  11. W kraju w ktorym bez wiedzy osoby mozna zostac skazanym, a dla wygody urzedow i sluzb jakichkolwiek dopuszczsie taka mozliwosc jest chore jak chora jest moja buraczano-kryminalna ojczyzna. Prosze, o prawo dolaczenia do tego pomyslu. To krucjata wolnosci. Dziekuje za pomysl. Myslemo tym wielokrotnie ale … rozmywalo sie w codziennosci i bylejakosci zycia.

    1. O prawdziwości diagnozy Pana Michała Ziębińskiego odnośnie wymiaru zwyczajowo zwanego wymiarem sprawiedliwości przekonałem się chodząc 15 lat po sądach i prokuraturach w celu obrony dobrego imienia naruszonego przez sprokurowany w moim imieniu z niskich pobudek tzw. list otwarty z dnia 8.01.1994. Tę sprawę opisałem na mojej stronie internetowej http://www.rolicz.allalla.com w tekście List_otwarty_I.pdf.
      Mając na uwadze poziom naszego sądownictwa, którego sam doświadczyłem, dobrze byłoby upowszechnić dwa słowa, które tam wprowadziłem na stronie 11: „Z moich kilkunastoletnich doświadczeń sądowo prokuratorskich wynika, że w języku polskim przydałyby się jeszcze dwa słowa. Gdy prawo i prawość idą w parze, mamy do czynienia ze sprawiedliwością. Gdy prawo jest na usługach nieprawości, to zamiast mówić o niesprawiedliwości proponuję wprowadzić nowe określenie sprawiedliwostka. Mówiąc obrazowo między sprawiedliwością a sprawiedliwostką jest taka różnica jak między miłością a miłostką. Oprócz rzeczownika sprawiedliwostka potrzebny jest jeszcze czasownik określający działanie, wskutek którego dochodzi do sprawiedliwostki. Tutaj wzorcem było dla mnie słowo oszwabić, które utworzono, gdy Szwab nas oszukiwał. Do sprawiedliwostki doprowadzają w znacznym stopniu prawnicy, więc proponuję wprowadzić czasownik oprawnikować, który oznacza tyle co oszwabić z powołaniem się na przepisy prawa”.
      Z perspektywy moich doświadczeń polski wymiar sprawiedliwości jest wymiarem sprawiedliwostki.
      Prof. dr hab. inż. Paweł Rolicz

      1. analiza językowa zacna, niemniej z powodu braku a raczej zniesienia „przestępstwa” oznaczonego jako zbrodnia sądowa na rzecz eufeministycznej wersji art 231 kk w praktyce nieścigalnej wersji przekroczenia i nadużycia uprawnień , uważam , iż owe sprawiedliwostki będą zawsze w obiegu z powodu bezkarności sędziów, prokuratorów, prawników itp środowisk.

        Jestem za tym, aby nie różnicować nas li tylko z powodu zajmowanych stanowisk, i jestem za tym, iż jeśli wszystkich kierowców traktuje się mnie więcej równo wrzepiajac mandaty za naruszenia formalne/prędkość/ itp, to za każde naruszenie formalne jakiegokolwiek przepisu np z kpk/kk sędzia winien być karany mandatem np 1000 zł.
        Jeśli kierowców zamiaruje się wychować mandatami, nie widze powodu aby inaczej traktowac innych uczestników obrotu prawnego jakimi sa sędzie, prokuratory policyjanty.

        Obecne koleżeńskie sądy dla urzędników to fasada i fikcja utrwalająca bezkarność, brak odpowiedzialności osobistej za własne postępowanie- zmiana tego będzie korzystna dla wszystkich – wymusi na sędziach przestrzeganie prawa, wyeliminuje z obiegu sędziów patologiczine łamiących prawo ( 21 p[unktów za mandaty i sądzia traci licencję- skierowanie na powtórny egzamin, oplaty, 1/3 pensji itp dlegliwości).

      2. Witam. Jak jest realizowane prawo najlepiej opisać tak. Wzięli i obcięli mu przyrodzenie. Po czym jak zaczał dochodzić do zadośćuczynienia to położyli mu to obcięte na dłoni i powiedzieli: „O co Ci chodzi, przecież masz.”
        Przepraszam za drastyczność tekstu ale obserwując nieoczekiwane wredne likwidowanie firm począwszy od historycznych (JTT we Wrocławiu i Optimus w innym regionie Polski) do najnowszych likwidacji zdrowych i sprawnych, to co napisałem jest najlepszym porównaniem.
        Skala tych zjawisk i ich ilość jest tak duża, że zatrzymuje rozwój gospodarczy i cywilizacyjny kraju. Sądy mają swoj ogromny udział w tych rzeczach. Bo to one właśnie kładą na dłoni ze słowami „przecież masz”. Odszkodowanie dla Romana Kluski (fakt powszechnie znany i medialny) wyliczone przez Sąd miało wymiar spoliczkowania. I pokazania „Ty nic nie możesz my możemy każdą podłośc zrobić”. Pozbawienie odszkodowania następców JTT jest potwierdzeniem podłości.
        Nepotyzm, poczucie własnej wartości powyżej wszystkiego i wszystkich. Chorobliwe doszukiwanie się napaści na niezawisłość dla przykrycia własnych krętactw to cechy sądownictwa. Brak szacunku dla innych to też cecha sądownictwa.
        Sprawy gospodarcze przy wartości sporu powyżej 2-3 milionów rządzą się innymi regułami. Żałosne.
        O tym trzeba mówić. Przynajmniej tyle.
        Paweł Drelich

      3. Sz.P. Profesorze. Z ciekawością zapoznałem się z sytuacją, którą pan opisuje i z przykrością dla wymiaru sprawiedliwości stwierdzam, że pana przypadek nie jest odosobniony. Mimo, iż wśród sędziów i prokuratorów są ludzie którzy chcieliby poświęcić się służbie dla społeczeństwa, ich działania czy reakcja na nepotyzm, kolesiostwo czy ewidentne łamanie prawa, spotyka się w dużej mierze (czego sam doświadczyłem i doświadczam) ze zdecydowaną kontrakcją osób zajmujących wyższe stanowiska, którzy nie są zainteresowani tzw.prawdą materialną, bo w wielu przypadkach narusza to ich żywotne interesy. Jako jeden z przykładów podam np. sprawę w której mój przełożony skierował do mnie słowa ” ze swoich nie płacisz ” jeśli chodzi o wątpliwości w zakresie złożonego wniosku o zwrot kosztów procesu, nie wspominam już o formach szantażu, dot. „walki” podobnie jak w pańskim przykładzie o dobre imię z uwagi na relację męsko-damską mojego przełożonego z panią która mnie pomówiła, groźbami postępowań dyscyplinarnych, etc…Z ciężkim sercem i bezsilnością patrzę na „raka” który toczy wymiar sprawiedliwości i podcina skrzydła osoba, które nie chcą się sprzeniewierzyć złożonemu ślubowaniu. Co gorsza proponowane zmiany ustawodawcy, faworyzują potencjalnych sprawców, a pokrzywdzony może mieć pretensje do samego siebie. Prawda materialna nie jest ważna,poczucie krzywdy, upokorzenie, etc to słowa które winny zniknąć ze słownika…ważne jest kto ma jakie dojście do osoby mającej kompetencje decyzyjne i wówczas treść rozstrzygnięcia jest oczywista, a dowody się dopasuje na potrzeby wyroku,bez względu czy to jest kwesta układu towarzyskiego, szantażu czy innych działań jak np.wzajemnej tzw. życzliwości. Przecież apelacje w skłądzie 3 sędziów to w 95% fikcja, gdzie tylko referent sprawy ją zna, a w zależności jak przedstawi referat takie zapada rozstrzygniecie. Co z tego że prawo nawet przewiduje tzw. zdanie odrębne, ale skora ja złożę je w sprawie referatu „kolegi” to on zripostuje to w moim referacie…pomijając już konflikt personalny i konieczność pisania 2 uzasadnień. W tej kwestii przecież też decyduje referent sprawy, a pozostali członkowie tylko składają podpisy w wielu przypadkach nawet nie czytając treści…bo i po co. Z przerażeniem obserwuję to wszystko i jestem już na krańcu wytrzymałości, ale mój głos pozostaje głosem na pustyni, gdzie następnie ponoszę dolegliwości w postaci ostracyzmu zawodowego… i tak dalej. Z wyrazami szacunku, współczucia i sympatii.

  12. skandalem jest to, że człowiek musi płacić za wniesienie sprawy 50 zł, nie mówiąc już o adwokatach… przecież sądy są powszechne i podobno dla każdego obywatela, z naszych podatków żyją, a co ma zrobić biedny człowiek bez pieniędzy… pytanie retoryczne…żyć w poczuciu niemocy, braku sprawiedliwości i poniżenia… w Polsce bandyci żyją najlepiej 🙁

  13. Prosty przykład: jakieś dwa miesiące temu składałem zawiadomienie o wandalizmie i groźbach karalnych na posterunku policji. Najpierw próbowano mnie „pchnąć” do straży miejskiej, potem wmawiano że: „i tak nic Pan nie zdziałasz” a następnie z wielką niechęcią przyjęto zgłoszenie. Pan posterunkowy z wielką łaską stukał w klawisze jakby po raz pierwszy widział komputer (dziw że mieli w ogóle komputer), ciągle miał powody by przerywać złożenie zawiadomienia w rezultacie całość trwała…..SZEŚĆ GODZIN! Kpina z ludzi i ich praw oraz pastisz prawa i praworządności w wykonaniu ich stróży. Najlepszego dowiedziałem się w trakcie składania zeznań. Że jestem żonaty, mimo rozwodu w 2004 roku. Od tamtej pory już kilkukrotnie gościłem i podawałem dane jako świadek a mimo to mają w aktach stare dane sprzed kilkunastu lat. JAJA NA CAŁEGO.

  14. Pomysł oczywiście popieram. Chyba nie ma w Polsce myślącego człowieka,który nie widzi rozkładu państwa przy tak funkcjonującym wymiarze sprawiedliwości. Ale wprowadzanie znaczących zmian trzeba zacząć od wychowania moralnego już od przedszkola. Chodzi o to, aby wszyscy ludzie – nie tylko prawnicy – takie pojęcia jak „dobro”, „sprawiedliwość”, „uczciwość” rozumieli w sposób jednoznaczny, zgodnie z prawdziwym znaczeniem tych pojęć, a nie każdy po swojemu. Czy jest jeszcze możliwe wychowanie uczciwego, prawego, szlachetnego, mądrego, odważnego człowieka w sytuacji, gdy my tacy nie jesteśmy? Martwię się, że w Polsce wiele spraw, osób, rzeczy zniszczono już bezpowrotnie.

  15. Popieram..
    Mam kilkanaście spraw w sądach roznych instacji , reprezentują badzo niski poziom aż ręce opadają.
    Ostatnio już nie chodzę na rozprawy, bo robią sobie jeden wielki cyrk.
    Na nowe sprawy nie mam środków żeby w tak zwanej sprawiedliwości walczyć.
    Szkoda mojego zdrowia na psełdo mecz prawniczo-sądowy oni zarabiają a my giniemy.

  16. Na koniec dodam, że kiedyś pewna pani Sędzina powiedziała w TV, „że Sąd dąży do idei sprawiedliwości”, ze sądy nie koniecznie są sprawiedliwe. Liczy się idea dążenia do sprawiedliwości. Muszą sobie Sędziowie przypomnieć, co oznacza słowo „Idea”.
    W Sądzie chyba już nie chodzi o idee a o idealizm, ktory jest bliższy romantyzmowi:))

    1. Idealizm to wiara, że wszystko dzieje się lub chociaż powinno się dziać tak, jak to wynika z publicznie deklarowanych norm. W tym sensie idealizm jest swoistą odmianą naiwności. Idealista w tym sensie wierzy, że wszyscy ludzie są „dobrzy”, zachowują się przyzwoicie i nigdy nikomu nie czynią krzywdy bez powodu. 2. Idealizm to wiara w nadrzędność norm moralnych i prawnych nad twardą rzeczywistością dnia codziennego. W tym sensie idealizm jest pokrewny romantyzmowi.

  17. Witam,
    dobrze jest wiedzieć, że ktoś chce coś naprawić:)
    Mam nadzieję, że hasło „Naprawić” nie zmieni znaczenia i nie stanie się „Zniszczyć i zostawić”.
    Wg. mnie krokiem w dobrą stronę byłoby uproszczenie przepisów, tak aby wszystko było możliwie jasne i zrozumiałe. Wiązałoby się to jednak ze zwalnianiem prawników, bo poco tłumaczyć i interpretować proste i zrozumiałe prawo?
    Osobiście jestem za uproszczeniem i jednoznacznością prawa i przepisów.

  18. sędziowie prokuratorzy komornicy posłowie senatorowie członkowie rządu powinni podlegać kontroli i być narażeni na dużo dotkliwsze kary w razie przypadków udowodnienia korupcji czy tzw pomyłek.
    W poprzednim naszym ustroju kom. nie było kradzieży czy łapownictwa było ZAŁATWIANIE.
    Jak nie będziemy się brzydzić złodziejstwem czy korupcją to będzie jak było i jest.

  19. Dziwnym trafem sędzia po 2 latach pracy kupuje nowy samochód i stawia dom a wszystko w wyniku odziedziczonego spadku z zagranicy to tak jak nasz były minister sportu posiadłość na florydzie to nie moja tylko mojej żony kurcze Hilton zdomu chyba ma.

  20. mojemu synoowi sedzia przerwal leczenie w osrodku uzaleznien i wsadzil go za 200 zl na dwa miesiace do wiezienia zamiast pognac do pracy gdzie oczywiscie przestepcy go pobili i okradli wstyd.utrzymanie wiemy ile kosztuje

  21. Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście Północ prowadzi śledztwo w sprawie kradzieży mojej znajomej pond 5 mol zł., przez Violette Małgorzatę Gut – radca prawny, doradca premera Leppera. Prokuraura zablokowała konto złodziejowi i po 3 miesiącach blokada upadła bo prokratura nie zdażyła przedstawić zarzutów. Konkluzja : złodziej ukradł, prokurator zatrzymał ukradzione pieniądze, po 3 miesiącach prokurator nie spowodował ich dalszego zabezpieczenia , złodziej ma pieniądze smieje się z prokuratury i twierdzi, że sprawiedliwość sobie kupi, okradziona boi się funkcjonować aby złodziej jej nie posłał na drugi świat bo ma kasę. SPRAWIEDLIWOSĆ….gdzie ona jest, bo ja jej nie widzę. A poza tym, złodziejka wiedziała tydzień wczesniej, że kasa do niej wróci. Produkowała dokumenty dla uwiarygodnienia jej stanowiska, a prokuratura nie przesłuchała w ciagu 3 miesięcy tylko 3 świdków, bo …….. widać miała nie zdążyć. Sprawa dalej się toczy tylko, że kasa u złodzieja a okradziona ma nadzieję, że może nie wyda wszystkiego i jej zostanie chociaż na koszta bo już jest bankrutem. Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródnieście Północ – gratuluje bezczynności i działania w kierunku dobra pokrzywdzonego bo złodziejowi daliście to co mozna, czyli wszystko.

    1. eleonora proszę o kontakt / mój proces przeciw gut dopiero sie zaczyna , może mniejsza suma bo 2,5 miliona ale razem to grupowy zarzut , schemat kradziezy taki sam
      MAŁGORZATA VIOLETTA GUT , SAD LUBLIN , 31,03,2014

  22. Z samymi sądami nie jest tak źle. Udaje się mi wygrać co 2-3 sprawę Prawdziwe szambo, to Prokuratura a mam z całego kraju konkretne przykłady i przekazałem jest bez skutku do Seremeta. Prokurator Okręgowy np. w W-wie, nazywa się Ryszard Rogatko i mało, że ma schizofrenię o czym powiadomiłem Seremeta, to jeszcze jest przy tym zwykłym oszustem. Prokurator Apelacyjny w Warszawie, niejaki Dariusz Korneluk (też lepszy model) o tym wie, bo jak go Prokuratura Generalna prosiła o rozważenie możliwości zniesławiania funkcjonariusza przeze mnie takimi określeniami – odrzucił tą ewentualność, aby wnieść oskarżenie – chroni mnie art.213 kk – nie ma zniesławienia, kiedy rozgłasza się prawdę 🙂 A jeszcze prok. Korneluk oszukał Prokuraturę Generalną informując, jakobym dostał w styczniu 2013 odpowiedź w tym temacie. Dostałem, ale 3 m-ce później jak zażądałem przesłania tej, nieznanej mi odpowiedzi, na maila. Z takim prokuratorem jednym i drugim, to wszystko możliwe ale nie wykrycie przestępstwa. Obaj to OSZUŚCI i PRZESTĘPCY m.in. z art. 231 i 239 kk a szefują najważniejszym prokuraturom w stolicy. Nie muszę dodawać, że po 21 latach prowadzenia, padła moja działalność gospodarcza, bo w czasie 6 kolejnych postępowań mokotowska Prokuratura nie była w stanie określić swego stanowiska co do wniosków dowodowych jakie ode mnie dostała. W tych postępowaniach kontrole z Okręgowej i Sąd Okręgowy + Rejonowy, udokumentowały na piśmie, póki co, 45 (CZTERDZIEŚCI PIĘĆ) błędów, mankamentów i uchybień Prokuratury. Oczywiście nie tak same z siebie a po moich wnioskach. Co do praskiej Prokuratury, to też szkoda gadać. Umorzyli parę lat temu, po roku, postępowanie, bo jakoby na nagraniu nie słychać jak policjant żąda kilkadziesiąt tysięcy łapówki od mojego kolegi za zwrot towarów wartych 2 mln (ciuchy ze Stadionu, CD, rtv). Ja słyszałem, szefowa policjanta słyszała, co ją silnie zbulwersowało – ale prokurator z biegłym przez rok badania nie usłyszeli. Nagranie stało się nieczytelne podobno, odkąd trafiło do Pałacu Mostowskich na Komendę Stołeczną. Kolegę w słoneczną majową sobotę rano, zepchnął później inny samochód na słup przy Trasie Łazienkowskiej i zginął jedyny bezpośredni świadek nagrania. Też umorzyli, twierdząc, że monitoringu nie ma w tym miejscu. Ale zapomnieli powiedzieć o tym ustaleniu do TVN24. Tam pokazują akurat to miejsce z kamer monitoringu przy różnych okazjach, co skrzętnie na wszelki wypadek dawno nagrałem i schowałem. Najlepsze, że część towaru kolegi z Armenii, to mnie oddali jak z mordą pojechałem na komisariat na Targówku, twierdząc że to moje. Próbował Z-ca Komendantki straszyć aresztem, ja uparcie swoje i odjechałem z pełnym mikrobusem towaru – bez żadnego pokwitowania!
    Mnie póki co, to tak sam z siebie, urwał się zamontowany 3 lata wcześniej na stalowych opaskach zbiornik z gazem spod samochodu i ciągnąłem go po asfalcie kilkadziesięt metrów – nie wybuchł, dlatego mogę to opisać.

  23. Ludzie są tylko ludźmi. Prokurator czy sędzia nie ma nikogo nad sobą. Sam o sprawach decyduje. Prawnicy tzn. adwokaci nie mają kas fiskalnych stąd przyjmują bez pokwitowania dowolne pieniądze od swoich klientów. Część z tych pieniędzy trafia do ww. We Wrocławiu wśród znanych adwokatów bowiązuje cennik za usługi sędziów i prokuratorów.. Zapraszamy do Wrocławia.

  24. Popieram inicjatywę.
    Sam doznałem szoku gdy Pani Prokurator B. z Trzcianki zamiotła pod dywan sprawę pewnego Pana Burmistrza. Chore jest to, że nie było szans zażalić się na Panią Prokurator, bo jak stwierdziła….. jedynym poszkodowanym który mógłby złożyć na jej postanowienie zażalenie był…. owy Burmistrz. Innymi słowy, musiłałby zażalić się że go partyjniactwo wybroniło w podły sposób. My natomiast jako radni, pozostaliśmy bez możliwości zażalenia, choć sami wykryliśmy przekręt. Co prawda złożyliśmy skargę na Panią Prokurator z Trzcianki do Prokuratora Generalnego w związku z pominięciem szeregu istotnych faktów rzutujących na sprawę, lecz poza informacją że sprawa trafiła do ponownego rozpoznania do Okręgówki, do dziś cisza….. Sprawa była dość ewidentna, lecz Prokurator w idiotyczny sposób zamiótł ją pod dywan….. Ot i cała Polska

  25. to o czym Pan pisze zdarza się często, przekonałem się na własnej skórze, tak jak piszą też inni ten wymiar NIE sprawiedliwości należy naprawić do korzeniu, popieram inicjatywę, jest słuszna i potrzebna,
    pozdrawiam , Ryszard

  26. Inicjatywa wspaniała! Popieram, i tyle. O Polskę trzeba walczyć – dobrze, że jeszcze komuś się chce! Rosną następne pokolenia, tylko w jakiej Polsce? Bezprawie i sitwy wszędzie! Pozdrawiam, sekunduję, jak i cała moja rodzina. Anna S.

  27. Nie znam się na prawie i nie mam na co dzień styczności z ludźmi którzy się tym zajmują ale widziałem przypadki kiedy to stojący ponad prawem ludzie śmiali się w twarz Temidzie przy zgodnym akompaniamencie prawników, sędziów i prokuratorów.

  28. W naszym kraju wygląda to tak: sąd jest od sądzenia a nie od sprawiedliwości. Przekonałem się na własnej skórze.

  29. Prawo jest jak pajęczyna
    – bąk sie przebije
    – ugrzęźnie chudzina…

    Znam przykłady, kiedy to mafia prokuratorsko-sądowniczo-komornicza od kilku lat próbuje zawładnąć mieniem wartym kilka milionów i wyrugować prawowitego właściciela firmy transportowej, blokując przez ten czas jego konto i uniemożliwiając działalność. Jeden z „zabezpieczonych” w ten sposób pojazdów ponad 100 razy przekraczał granice, pewnie za każdym razem z kontrabandą, bo za następnym, widać nie ustawionym dokładnie z celnikami – wpadła na przemycie papierosów i narkotyków. Wszystko to w Białostockiej Apelacji…
    A PRZECIEZ ŹRÓDŁEM PRAWA JEST WOLA SUWERENA – WOLA NARODU,
    a nie sług, urzędasów, którzy są jak 4 litery od defekacji…

  30. MOJE „awb” powstało jeszcze PRZED ABW, choć nawet znajomi często mylą kolejność liter w nazwie mojej poczty. Ale tkwi w tym chyba jakaś przewrotność losu, mimo iż z tą firmą nie miałem i nie mam żadnych powiązań. W ciemno zadeklarowałem poparcie dla inicjatywy i – po przejrzeniu losowo wybranych postów – uznałem inicjatywę za cenną, jak na razie, usuwającą w cień moje dotychczasowe obawy – O ILE ZAŁOŻENIA NIE ZMIENIĄ SWEJ NATURY I WYRAZU. Wchodzę w to, mimo obaw i przy pełnej świadomości przestępczej natury „wroga”, Prawdę powiedział sędzia, który Panu Michałowi powiedział, że tego karykaturalnego stworu, którym jest tzw „wymiar NIEsprawiedliwości” zmienić się nie da. To trzeba po prostu ROZWALIĆ do korzeni, wiedząc także to, że bez Prawa i administracji NIE MA MOŻLIWOŚCI ZARZĄDZANIA LEGALNYM PAŃSTWEM. Zadanie więc na miarę powstania TEJ PRAWDZIWEJ SOLIDARNOŚCI i rozpoczęcia budowy systemu PRAWA od podstaw, bo trawestując nieco inne, podobne stwierdzenie – PRAWO JEST ZBYT POWAŻNĄ RZECZĄ, ABY POZOSTAWIĆ JE PRAWNIKOM I URZĘDNIKOM. I tak, jak wojsko odebrano wojskowym, KONIECZNE jest Powierzenie kierowania wymiarem sprawiedliwości CYWILOM, spoza układu skorumpowanego do granic bezsensu środowiska prawniczego, które jeszcze od komunizmu tworzy z urzędnikami MAFIĘ prawno – urzędniczą, obecnie zagrażającą wprost BEZPIECZEŃSTWU i STABILNOŚCI PAŃSTWA. A ponieważ ten związek przestępczy działa w środowisku, które ŻADNĄ MIARĄ NIE MOŻE PRZYZNAĆ SIĘ DO NIEZNAJOMOŚCI PRAWA (nawet tego nędznego, które samo formułowało w Sejmie), zatem SUWERENI MUSĄ UZNAĆ, że obecny stan stanowienia i wykonywania Prawa Ustanowionego jnależy wprost do kategorii prawnej, zwanej SABOTAŻEM interesów suwerenów i ich Państwa Prawa.

  31. Wystarczy przypomnieć kuriozalne orzeczenia:
    1. Przestępstwa z grudnia 70 – strzelanie do robotników – kwalifikacja jako pobicie (kulami???) ze skutkiem śmiertelnym
    2. Beata Sawicka PO skazana za korupcję, wiele sądów rozpatrywało odwołania tejże i wszystkie stwierdziły WINNA, aż znalazł się kolejny, co mówi fakt, że moralnie winna, ale CBA źle ją namierzyło -więc jakby niewinna????????
    3. Sędzia z Gdańska, który prowadził sprawę AMBER GOLD skłonny do postępowania i wyznaczania składu sędziowskiego, który będzie po myśli przedstawiciela Kancelarii Premiera !!!! (prowokacja dziennikarska Gazety Polskiej)
    4. Wreszcie sam Mariusz Kamiński z porządnego kiedyś CBA – przedstawia premierowi (PO) mocne dowody o korupcji w najwyższych szeregach partii rządzącej – i sam zostaje wyrzucony.
    5. Wypuszczenie członków gangu pruszkowskiego….
    TO WSZYSTKO ŚWIADCZY O KONIECZNOŚCI RADYKALNEGO DZIAŁANIA

    1. Człowieku!!! widzę, że albo jesteś wysłannikiem Pewnej Istoty Społecznej, albo w ogóle nie rozumiesz sedna tego przedsięwzięcia. Te przypadki, które wymieniasz są czysto polityczne i nie mają nic wspólnego ze zwykłymi obywatelami pokrzywdzonymi przez Polski Wymiar Sprawiedliwości, a jest ich mnóstwo i to w sprawach, które z polityką nie mają nic wspólnego. Także puste slogany pozostaw dla innych portali opartych na sensacji i ogłupianiu ludzi, których widzę, że sam stałeś się ofiarą.

  32. Inicjatywa jest jak najbardziej słuszna tyle że z góry skazana na niepowodzenie. Po okrągłym stole pozostał w Polsce cały aparat sądowniczy poststalinowski z zamkniętym kręgiem rodzinno-biznesowo-towarzyskim. Pozostało też stalinowskie prawo i procedury. Ale nie to stanowi o nieskuteczności inicjatywy. Tylko wygrywając samodzielnie w wyborach można skutecznie zmienić ustawodawstwo i procedury. Pozostając „poza” jest się bez szans. Posłowie bez zmrużenia oka wyrzucają do kosza wnioski obywatelskie o referendum, nawet z 1 mln podpisów. Rozpaczliwie szukam formacji politycznej o takich właśnie celach , ale traktowanych jako fundamentalna zasada a nie obietnica wyborcza i niestety takiej nie znalazłem. 9 lat temu obiecywali to zarówno PiS jak i PO .
    PiS zrobił karykaturalnie mało a PO bardzo dużo tyle że dokładnie na odwrót. Reasumując – albo Nowa Partia i pozytywistyczna praca, albo rewolucja.

    1. W pewnym sensie zgadzam się z Tobą, Tylko weź pod uwagę, że ci wszyscy, którzy brali udział przy Okrągłym Stole, albo są na emeryturze albo już niestety Świętej Pamięci. Najgorsze moim zdaniem to są sądy małych miejscowości, w których wójt, pleban i prokurator grywają razem w pokera. Mam doświadczenie w takim sądzie, położyłem dowody na stole, że mąż Pani prezes sądu rejonowego (małego miasteczka), zajmujący stanowisko w urzędzie, który miał wpływ na moją sprawę, popełnił przestępstwo. W orzeczeniu, jak możesz się domyślać był dla mnie niekorzystny, ani słowem nie wspomniano o przewinieniu męża pani prezes sądu. A została mianowana na prezesa sądu parę lat temu, więc z okresem stalinizmu czy nawet okrągłego stołu nie ma nic wspólnego. To są kliki (małe piekiełka) małych zamkniętych społeczności, do których, jeśli nie należysz to masz przerąbane. I to właśnie takich patologii należy się pozbyć bo one szkodzą nam obywatelom. O politykach się nie martw bo oni sobie poradzą, zapomnieli, byli niepoczytalni, albo roztrzęsieni emocjonalnie bo poprzedniego dnia kot dostał niestrawności i wszystko ujdzie im na sucho. Może zacząć tymi sprawami bombardować organizacje unijne (sąd w Strasburgu, komisję europejską, itp.,) czy międzynarodowe poza unijne (Helsinska komisja praw człowieka)

  33. Historia pewnego sloganu

    Raz członek kaliskiej palestry,
    człek zacny i sprawiedliwy,
    wyleciał z pracy z hukiem,
    bo nazbyt był dociekliwy.

    Nie uległ naciskom władzy
    i głośno protestował,
    gdy zbrodnie kolesiostwa
    ktoś nieustannie tuszował.

    Rozgniewał się więc prokurator
    na zacieranie śladów.
    Na gmachu sądu napisał:
    „przywrócić godność prawu”

    Choć lat minęło już sporo,
    nic się nie zmienia, niestety,
    ci sami ciągle kolesie,
    te same wciąż priorytety.

    Dziś krzyczy byle aplikant:
    „Czas wrócić prawu godność,
    bo niskie łapówki dla sędziów,
    to nadzwyczajna jest podłość”.

    Może tak składkę ogłosić,
    zgrabne afisze zmontować
    i historyczny ów napis
    we wnętrzach zainstalować?

    Niech każdy rzetelny prawnik
    spojrzenie swoje tam zwraca,
    a pomny na bieg historii
    godność prawu przywraca.

  34. Bardzo chętnie poprę inicjatywę i roześlę ją do znajomych , jednak zanim to zrobię , chcę być pewna że za tym portalem i za autorem nie stoi zadna partia i nie jest to jedynie walka z obecnie rządzącymi, bo ułomność sadów trwa od lat.
    Wyraźna niemoc i kalectwo naszych sadów są widoczne na każdym kroku . Najbardziej obok korupcji interesuje mnie stronniczość sędziów. Przy czym często nie trzeba zmieniac prawa, a trzeba je jedynie respektować

    1. Pani Renato
      Zgadzam się z Panią całkowicie. Nie działamy na rzecz żadnej partii. Winę za obecny stan rzeczy w wymiarze sprawiedliwości ponoszą wszystkie ekipy rządzące po 1989 roku. I żadna z tych ekip nie wyraziła zdecydowanej woli politycznej by go naprawić. Tak więc to społeczeństwo powinno wymusić na rządzących gruntowną naprawę „trzeciej władzy”. W tej chwili dostaję, choć rzadko krytykę z różnych pozycji. Choć muszę przyznać, że i wyrazy poparcia otrzymuję od ludzi o różnych zapatrywaniach. Serdecznie pozdrawiam.
      Michał Ziębński

  35. Podziwiam Pana, ale naprawianie gmachu toczonego przez kornika, grzyb i korozję jest ekonomicznie nieuzasadnione, zwłaszcza gdy uszkodzone są już elementy konstrukcji nośnej. Taki gmach należy poddać zagazowaniu lub spalić, po czym zbudować NOWY i systematycznie poddawać drobiazgowej kontroli. Niewątpliwie jest Pan człowiekiem czynu i sercem oraz rozumem jestem z Panem, jednak sądownictwo to tylko część organów naszego państwa z małej litery, których zdrowa tkanka poprzerastana jest wszelakiego autoramentu nowotworami. W dobie zbliżającej się ogólnoświatowej rewolucji i przewartościowania wszelkich systemów politycznych i gospodarczych na Świecie, może okazać się że nie warto było walczyć. Czyż leczy się z żółtaczki spadającego w przepaść ? Proszę mi wybaczyć ten ton, ale wynika on z wieloletnich obserwacji otaczającego świata.
    Pozdrawiam Pana serdecznie i szczerze winszuję woli walki.

  36. Szanowny Panie Michale,
    jeśli będzie nas więcej, to nawet bezczelni urzędnicy, którym płacimy z naszych podatków, będą zmuszeni do refleksji i w rezultacie do zmian. Popieram i przyłączam się. Pozdrawiam ZMJ.

  37. “If voting made any difference they wouldn’t let us do it.” – Mark Twain

    Super ponarzekać ale nie oszukujmy się to niczego nie zmieni.
    Od kiedy tylko się urodziłem i zobaczyłem w TV polityków to do dnia dzisiejszego widzę te same gęby a przez 35 lat niby mieliśmy w kraju takie ogromne zmiany.
    I co zbierzemy 1,000.000,000 podpisów pod petycja i do kogo ją zaniesiemy do tych urzędników których chcemy usunąć.

    Polecam wszystkim Zaitgaist i Peter Joseph’s – „Culture in Decline” kanał YouTube a zobaczycie, że sądy to najmniejszy problem.

    1. Jak wiadomo ani w Polsce ani na swiecie jednostki sie nie licza i dopuki sie nie spalisz albo kogos nie wysadzisz nikt sie toba nie interesuje.Brzydze sie przemoca i zabijajaniem .Jak jednak pozbawic tronow tych co sadzaja sie zawsze na 1 miejscu na listach wyborczych.Wiadomo ze taka ordynacja pozwala im siedziec w sejmie do koncza swiata.Szkoda gadac.

  38. Dotychczas nie miałem doświadczeń z wymiarem sprawiedliwości i niech tak zostanie…

    Podziwiam osoby, które mają tyle woli, energii i zaparcia, by próbować naprawiać struktury naszego państwa.
    Nareszcie ktoś próbuje zrobić porządek ze świętymi krowami naszego społeczeństwa.
    Popieram

  39. Gdy po studiach zaczynałem pracę, co roku noszono do introligatora rocznik Dzienników Ustaw. Mieścił się w jednym tomie. Kilka lat temu w gabinecie prezesa finansowego pewnej firmy zobaczyłem regał z oprawionymi Dziennikami. Okazało się, że jeden rocznik składał się z kilkunastu tomów i zajmował na półkach tyle miejsca, co komplet Dzienników Ustaw z lat 1919-1939. Z całych dwudziestu lat! Przy tym te przedwojenne drukowano na grubszym papierze i sporo większą czcionką. Nie jestem prawnikiem, ale – „Coruptissima res publica plurimae leges”. Pomińmy nawet kwestię korupcji w powszechnym rozumieniu tego słowa, Przy tych rozmiarach prawa wiele czasu zająć może prosta ostrożność, by nie popełnić błędu, zarówno przez twórców prawa, jak i przez jego użytkowników. Czy zdarzy się nam kiedyś sejm, który zamiast uchwalać nowe ustawy – weźmie się za anulowanie dotychczasowych?

  40. kochani !
    cieszę się , że wreszcie poznam innych pokrzywdzonych , bo to co opisujecie jest totalnym zaprzeczeniem państwa prawa , Sam też zostałem dotknięty i to bardzo beznadziejnym orzecznictwem polskiego prawa . Nie o tym jednak chcę pisać i proponuję przyjąć taką postawę innym . Piszmy zgodnie z intencją założyciela tego forum , czyli o tym , co wg Was należało by zmienić w prawodawstwie polskim , albo czego byście od niego wymagali od niego , by uznać go za właściwe .
    Ja zacznę od podstaw :
    1. Należało by skończyć z tym , by oskarżony udowadniał swoją niewinność .
    Zapisy prawa mówią wyraźnie o tym , że jest domniemanie niewinności oskarżonego , ale który sędzia z tego korzysta . Jakim więc prawem oskarżony ma udowadniać w sądzie swoją niewinność ? To sąd jest od tego , aby stać na straży prawa i by dopilnować faktu , aby orzeczenie oparte było na dowodach , a nie pomówieniach . Inaczej są to kpiny , a nie wymiar sprawiedliwości .
    2. Należało by skończyć z dowolna interpretacja sędziego
    To wiąże się z punktem 1 . Po co komu jakiekolwiek zapisy prawa , skoro mówi się , że sędzia ma prawo nie posługiwać się prawem tylko np. tak jak często się to uzasadnia – doświadczeniem życiowym . ( należy przez to rozumieć , że przy ocenie np kradzieży -sędzia też kradł i ma doświadczenie życiowe z tym związane i wie dlaczego kradł i w jaki sposób się to robi ?) . Pytanie więc powstaje po co taki złodziej został sędzią . Albo inny przykład – jak sędzia może uzasadniać , że wg jego opinii…… Sędzia jest od tego by posługiwać się prawem i jego przepisami i stać na straży tego prawa , więc dlaczego ma prawo do własnej interpretacji tegoż prawa . Jeśli czyjeś emocje wpływają na jego orzecznictwo praw , nie powinien zostawać sędzią , tak jak lekarz powinien mieć powołanie , tak sędzia powinien umieć zachować bezstronność , a nie stronniczość w sprawie . Jego prywatne zdanie , nie powinno mieć wpływu na orzecznictwo i nie wiem kompletnie kto i dlaczego pozwolił sędziom , na stosowanie takich metod w ich orzecznictwie , to po prostu granda .
    3. Powinno się skończyć z brakiem jakiejkolwiek odpowiedzialności za orzecznictwo przez sędziego .
    Niedopuszczalnym jest fakt , że sędziowie maja nie podpowiadać , za rażące błędy własnego postępowania . Może jest faktem , że łatwiej jest się im wybronić , w błahych przypadkach , ale powinni odpowiadać za każdy błąd w sztuce , tak jak odpowiada każdy człowiek . Nikt nie jest bezbłędny , i każdy jest człowiekiem , więc i sędzia nie może być półbogiem . Jest jakaś granica , której tym bardziej sędziemu przekraczać nie wolno . Jak życie pokazuje , a dowolna interpretacja , tworzona i strzeżona przez samych sędziów , prowadzi do ich całkowitej swobodnej interpretacji prawa , w tym nawet niezgodnej z zapisami tegoż prawa . |I tu należało by zadać pytania , czy sędzia to plemienny kacyk o nieograniczonej władzy , czy człowiek znający prawo i nim się posługujący w jego ramach , a nie poza nimi .
    4. Brak jakiegokolwiek nadzoru nad orzecznictwem sędziów
    Rozumiem co to jest niezawisłość sędziego , ale do diabła , jeśli sędzia popełnia zbyt dużo i zbyt często błędy powinien być odsuwany od tej pracy . Ale tu nawala cała instytucja sądu koleżeńskiego , pobłażliwe patrzenie na „nieudaczników sędziowskich” i zasłanianie się brakiem sędziów .
    5 Kompletne nieprzygotowanie sędziów do danej sprawy
    Sędzia też człowiek , ale sędzia nie przygotowany do sprawy , sędzia , który nie poświęcił czasu na wczytanie się w akta sprawy i nie znajdujący na to wystarczająco wiele czasu , by dokonać prawidłowego zapoznania się z aktami , to po prostu zwykły oszust nie różniący się niczym od najgorszego bandyty , bo decyduje o losach drugiego człowieka , w sposób najbardziej perfidny , bo podbudowany prawem .
    Mam wiele innych zarzutów , ale forum ma ograniczone ramy , a mam wrażenie , że pozostali dopiszą całą litanię sędziowskiej perfidii , więc do dzieła moi kochani , jestem
    na pewno za tym , by całą tę listę opublikować .
    Słowo „sędzia” powinno budzić szacunek i godność urzędu prawa , a nie kojarzyć się z jednym z bydlaków aparatu ucisku , jak jest obecnie .
    pozdrawiam

  41. Inicjatywa ciekawa. Mam jednak kilka zastrzeżeń co do niektórych sformułowań autora witryny. Na podstawie własnych doświadczeń mam wrażenie, że szermowanie pojęciem „korupcji panującej wśród sędziów i prokuratorów”, jest sporo na wyrost. Po pierwsze, wszystkie decyzje zapadające w prokuraturach i sądach są II instancyjne, tak więc każde ze stron ma możliwość odwołania się od nieprawidłowego jej zdaniem orzeczenia. Skorumpowany prokurator, sędzia, policjant czy urzędnik zdaje sobie sprawę jak każdy nieskorumpowany, że jego decyzje są czy mogą być przedmiotem oceny przez organ II instancji. Co komuś po orzeczeniu, za które zapłacił łapówkę, skoro będzie ono uchylone jako oczywiście niesłuszne? Nic. Temat korupcji, niewątpliwie medialnie nośny, w praktyce nie wydaje się aż tak istotny i na pewno nie jest wszechogarniający. Są w tym zakresie prowadzone badania, przy czym ich wyniki są w mediach natychmiast krytykowane jako niemiarodajne i przekłamane – oczywiście bez podania podstaw takich krytyk. Nadto, wiele decyzji zapadających w prokuraturze podlega systematycznym okresowym ocenom i analizom. Błędne w jakimś zakresie są ujawniane i podejmowane są działania mające na celu ich eliminację z obrotu prawnego. Co do organizacji prokuratury, sądów i innych organów tzw. wymiaru sprawiedliwości, to pragnę zauważyć, że np. organa prokuratury nie są wymienione w Konstytucji jako część wymiaru sprawiedliwości. Ciekawe, czy we Francji byłoby to możłiwe? To tylko dygresja. Ale sprawa jest znacznie poważniejsza. Brak konstytucyjnego umocowania prokuratury w wymiarze sprawiedliwości pozwala politykom różnej maści i przygotowania zawodowego na dowolne „mieszanie” w jej strukturze. I nie tylko w strukturze. Podobny problem stałych, ciągłych zmian, dotyczy też sądów. Nie można pracować w normalny sposób, skoro zmiany organizacyjne sa na porządku dziennym. Pozwolę sobie odwołać się do doświadczeń zawodowych Autora Forum – czy zna jakieś normalne przedsiębiorstwo, firmę, która podlega zmianom kilka razy w ciągu roku? Czy zna jakąś firmę, która może normalnie rozwijać się i normalnie działać w sytuacji, kiedy zmiany przepisów w ciągu roku kilkunastokrotnie dezorganizują jej pracę? Jak normalnie mają wykonywac swoje obowiązki ludzie, którzy zdarza się, że kilkanaście razy w roku muszą uwzględniać zmiany w prawodoawstwie. Przykład Francji jest tu szczególnie śliczny – otóż niech kto powie, od ilu lat, od kiedy trwa u nich dyskusja o konieczności zmian granic poszczególnych departamentów, ustalonych jeszcze za Napoleona? Otóż od tamtych czasów, przy czym granice te są nadal w niezmienionym kształcie. Co do ilości ludzi zatrudnionych w sądach i prokuraturach francuskich i polskich – porównanie chwytliwe…ale nieco mylące. We Francji jest bowiem zupełnie inna organizacja i zakres obowiązków np. prokuratorów. Jeżeli uwzględni się wszystkich pracowników merytorycznych tamtejszej prokuratury, porówna wtedy z naszą prokuraturą, to okaże się, że ilość pracowników pełniących funkcje prokuratorskie w przeliczeniu na tę samą ilość mieszkańców jest większa we Francji. We „wstępniaku” do forum jest sporo takich mylących stwierdzeń, które trudno sprostować w kilku zdaniach. Ale z jednym należy zgodzić się bez większych problemów i zastrzeżeń: organizacja wymiaru sprawiedliwości jest zła i stanowi odzwierciedlenie złego i przestarzałego prawa. Podstawą całej dyskusji powinno być prawo, ono jest bowiem fundamentem działania, określa zakres praw, obowiązków. W otoczeniu złego prawa nic dobrego nie da się zrobić. W otoczeniu dobrego prawa może się to nie udać od razu, ale są podstawy do stworzenia czegoś sensownego. Nie chcę tez ujmować zasług ani doświadczenia zawodowego Autorowi Forum…ale obawiam się, że nie ma On żadnych doświadczeń zawodowych ani wyniesionych z sądu ani a prokuratury albowiem nie jest prawnikiem. Nie znaczy to, że nie ma prawo do krytykowania tego, co widzi. Ale aby coś krytykować naprawdę sensownie, trzeba mieć do tego jakieś
    przygotowanie. Ciekawe, jakby Autor poczuł się, gdyby ktoś z zupełnie innej branży zaczął zarzucać mu korupcję, złą organizację zarządzanej przez niego firmy i podobne błędy, jakie wskazuje w wymiarze sprawiedliwości? Czy ad hoc wszystkie uznałby za sensowne i mające podstawę? Polską bolączką jest, że np. ministrem sprawiedliwości zostaje niedokończony asesor albo filozof – efekty widać gołym okiem. Ale polityczni klakierzy chętnie głośno klaszczą i jeszcze głośniej krzyczą, żeby zagłuszyć głosy krytyki tych, co o tym coś wiedzą. Jaki był los ostatniego ministra, mającego pojęcie o prawie, jego funkcjonowaniu, wymiarze sprawiedliwości i ściganiu, panu Ćwiąkalskim? Szybko został pod byle pretekstem odwołany. Po co bowiem rządzącym fachowiec na takim stanowisku? Każdej ekipie tak naprawdę po nic. Ograniczając już mój przydługi już wpis – uważam, że podstawą rozważań o Polsce rozumianej jako sprawnie zarządzanej całości, są rozważania na temat beznadziejnego prawa, stanowionego na ul. Wiejskiej. Złośliwie mówiąc, jakość naszego prawa odppowiada nazwie ulicy, gdzie jest ono stanowione.

    1. Szanowny Panie Krzysztofie krytykuje Pan autora witryny za prawdopodobny brak doświadczenia z zakresu prawa, pisze Pan o II instancji, jest to dowód na brak Pana doświadczenia w zakresie tego co dzieje się w Sądach i Prokuraturze . Zapewne Pan nie wie, że pisząc skargę np na Prokuraturę Rejonową do (uprzednio) Ministra Sprawiedliwości, obecnie Prokuratora Generalnego – odpowiedz na wysłaną skargę otrzymuje Pan z Prokuratury Rejonowej, tej na którą Pan się skarży. W/g prawa korupcja , to przyjęcie korzyści majątkowej, a co jak nie ma takiej korzyści, a sprawę załatwia się po koleżeńsku, czy słyszał Pan o przekręcie Sędziego na tz datę?, Sąd II instancji musi czasami obalić wyrok „kolegi” z I instancji i Pan wieży, że robi to rzetelnie, ja niestety mam dowody, że nie. w/g Pana można zapoznać się ze sprawą liczącą wiele tomów tuż przed rozprawą i orzec w niej prawidłowo? Miałem duże doświadczenie z sądami ( nie w sprawach karnych) jeden temat, wiele sądów i w każdej w/g mnie sędziowie popełniają przestępstwo z art 231 kk, a w jednej potwierdzone przez Rzecznika Praw Obywatelskich i co z tego, kto oskarży tych sędziów?. Mój adwokat bał się zeznać przeciwko takiemu sędziemu, bał się o swoją przyszłość zawodową. Nie życzę Panu zdobycia doświadczenia takiego jakie ja zdobyłem, ale za czym Pan będzie podejmował krytykę, proszę wsłuchać się w bardzo liczne głosy ludzi, którzy mieli do czynienia z prokuraturą ,sądami w Polsce. Polecam program Państwo w Państwie, portal internetowy Afery Prawa i wiele innych

    2. Szanowny Panie. 26 marca 2013r na programie TVN był program o jednym ze skorumpowanych sędziów. Może wtedy Pan uwierzy, jak Pan zobaczy!!!

    3. Po przeczytaniu w/ w wpisu dodaję z mojej 10 letnej już praktyki prawnej o niepraworządnośći systemu
      ” bąk się przepije a mucha ugrzężnie w pajęczynie więc niech omija tą pajęczynę -wymiar niesprawiedliwośc bo tylko więcej straci i nic nieuzyska.
      Podrobiony podpis nadal funckonuje jako niepodrobiony bo prokuratura odebrała świadomość urzędnikom publicznym w zakresie doręczeń za które się im płaci z urzędu ze środków publicznych i tej świadomości nie odzyskali do nadal że podrobiny podpis nadal funkcjonuje jako autentyczny pomimo 2 zgodnych opini grafologów że podrobiony. Innych grafologów nie ma.
      Wymiar oczywiste sprawy prowadzi juz 10 lat aby zarobić dla siebie, w prostej sprawie , która polega na nadaniu podrobionemu podpisowi mocy autentycznego. .
      II stopień sądownictwa przepisuje to co napisał I a ten co napisał organ administracyji publicznej, nawet z przecinakami nie rozumiejąc dlatego przepisuje.
      Mam niepodważalny dowód ,że według ustawy decyzję o utracie praw wydaje i doręcza organ, który nie doreczyył jej więc za organ nieuprawniony Sąd Cywilny wydał decyzję administracyjną- konstytutywną z mocą wsteczną jeszcze a nazwał ją deklaratoryjną . . Są to podstawowe szkolne błędy ale wyrok jest prawomocny i co im zrobisz. Napisałem o tym do prezesa tego sądu i cisza.
      .

    4. Po pierwsze, wszystkie decyzje zapadające w prokuraturach i sądach są II instancyjne, tak więc każde ze stron ma możliwość odwołania się od nieprawidłowego jej zdaniem orzeczenia. Skorumpowany prokurator, sędzia, policjant czy urzędnik zdaje sobie sprawę jak każdy nieskorumpowany, że jego decyzje są czy mogą być przedmiotem oceny przez organ II instancji.

      Niestety, chciałoby się aby tak było. Sąd II instancji czyli Sąd Okręgowy ale za pośrednictwem tego samego Sądu Rejonowego. Wysyła się niby do II instancji, a rozpatruje ta sama, czyli ten sam Sąd. To „Szit” a nie prawo. Skarżysz się do tego samego gościa co ukarał, che che. To łuda dla maluczkich, że ktoś tam będzie czytał i wczuwał się w sytuację poszkodowanego. Sędziowie to także ludzie i niestety, dopada ich lenistwo, rutyna i znieczulica. To jest ich niezły byt na tym świecie. Martwią się gdzie jechać na wczasy i jaki samochód sobie sprawić. Praca to uboczna część ich życia Napracowali się studiując. Teraz już mają tytuły i niech się sekretarz Sądowy podpisuje w razie co, na niego będzie.

    5. Jak idę do cukierni napić się kawy i zjeść ciastko, to pomimo tego, że nie jestem cukiernikiem ani baristom mogę ocenić czy były smaczne czy nie. Podobnie jest z oceną wymiaru sprawiedliwości też nie trzeba być prawnikiem by ocenić. A powiem więcej uważam, że zdecydowana większość prawników nie może tego zrobić prawidłowo bo zostali w tej strukturze wychowani.
      A co do przykładu bardzo powolnych zmian we Francji to się zgadzam. Tylko problem, że po co tam zmieniać jak całkiem dobrze działa? A u nas dlaczego nie zmieniać? Czy dlatego, że we Francji dobrze działa?
      A co do stanowiska ministra, to tylko ktoś, kto nie jest prawnikiem „wykształconym” w Polsce i mający pojęcie o funkcjonowaniu tzw. wymiaru sprawiedliwości, może być właściwym ministrem sprawiedliwości, a nie pracowników wymiaru sprawiedliwości.
      Prawo Karne, Cywilne ale też gospodarcze i podatkowe nadaje się tylko do wyrzucenia i napisania na nowo. Ale nie w oparciu o naszych doskonale wykształconych prawników. Bo oni będą doskonale wiedzieli jak to skomplikować by można było potem zarobić na kropkach i przecinkach oraz ich interpretacji.
      Gdy chcemy zprawdzić jak wyglądamy to pytamy innych lub patrzymy w lustro. A co robią nasi prawnicy?

  42. Szanowni Państwa,
    Inicjatywa tego rodzaju naprawy Państwa i metody jej urzeczywistnienia, nie mogą spotkać się z dezaprobatą. Dla każdego obywatela Polski ważne jest, aby nasz kraj spełniał standardy współczesnego świata. Nie będzie jednak łatwo zmierzyć się z takim przeciwnikiem, który, rzecz jasna, zrobi wszystko (a ma do tego ogromne narzędzia), żeby takie działania zablokować. Popieram tę inicjatywę i przyłączam się do grona osób, które chcą aktywnie uczestniczyć w jej realizacji. Myślę, że bez rozważnej selekcji kandydatów do wyborów parlamentarnych i samorządowych, będzie to niezwykle trudne. Przy bardzo niskiej świadomości obywatelskiej naszych rodaków, może nawet niewykonalne w najbliższym czasie. Ale kiedyś trzeba zacząć. Nie da się przecież zmienić samego wymiaru sprawiedliwości, trzeba zmienić całą masę innych elementów w słabo funkcjonującym mechanizmie naszego państwa…

  43. Gratuluję pomysłu i odwagi. Jeszcze nie jestem specjalnie poszkodowany, ale z racji wykonywanego zawodu mam z tą problematyką nieustająco styczność. Popieram inicjatywę kol. Michała tym bardziej że też „byłem” inżynierem (PW, mechaniczny-technologiczny, konstruktor maszyn), skończyłem MBA (UW, Koźmiński) mam nastawienie społeczne (np. dawno temu Przewodniczący Rady Pracowniczej WaFaPomp) itp.. i wkurza mnie bezradność. Widząc stan rzeczy również moim zdaniem drobnymi krokami (systematycznie, bez awantur) można dużo zrobić (internet to mocne narzędzie medialne). Na ile czas pozwoli zaangażuję się w temat, który dla mnie brzmi „najlepiej żeby prawo oznaczało również sprawiedliwość”. I nie ma co narzekać tylko trzeba działać żeby posprzątać po poprzedniej kilkudziesięcioletniej „jedynie słusznej filozofii”. A na to trzeba duuuuużo czasu i jeszcze więcej cierpliwości. Pozostaję w kontakcie.

  44. Witam
    Trudno nie poprzeć takiej inicjatywy jak się ma od 25 lat !!! nie zakończoną sprawę o zniesienie współwłasności a od 18 lat postępowanie o zwrot nieruchomości
    WYWŁASZCZONEJ w 1962 r. W CELU SPRZEDAŻY !! Proszę sobie wyobrazić, że nasze państwo uznaje, że można do kogoś przyjść i wywłaszczyć go bo chcąc sprzedać czyjąś nieruchomość trzeba uregulować stan prawny – oczywiście zmieniając właściciela na siebie.
    PARANOJA w majestacie prawa.
    A zewsząd bzdury o zaufaniu, państwie prawa etc. Śmiechu warte bo czy ktoś jeszcze w to wierzy?
    Konstytucji także się nie stosuje tylko podrzędne przepisy – nawet jeśli są z Nią niezgodne.
    Pozdrawiam wszystkich serdecznie
    Baśka

  45. Bardzo dobra inicjatywa. Oczewiście też jestem poszkodowany ale nie oto chodzi. Chorobę trzeba zacząć zwalczać od głowy czyli jak nie zmienimy politykierów na polityków to nic się nie zmieni. Obywatel w tym kraju jest sprowadzony do krowy z której trzeba wydoić podatek i co się tylko da a jak się postawi to w łep.

  46. Proszę Pana oraz szanownej publiczności, to nie tylko wymiar niesprawiedliwości jest chory, chore jest całe państwo.To co dzieje się w wymiarze niesprawiedliwości jest jednym z objawów choroby państwa.
    Ale tak się dzieje w służbie zdrowia, szkolnictwie, policji, wojsku; wszędzie.Te wszystkie przykłady przypominają krowie placki na łące, z wierzchu suche i przyschnięte ale po ruszeniu natychmiast śmierdzą.Nie wiem czy Pan zauważył ale ludzie w Polsce się poddali.Przestali już dawno walczyć o swoją podmiotowość.Narodowi wycięto jaja.Stali się bezwolnymi marionetkami poruszanymi nićmi systemu.System ten powstały na gruzach „ohydnej, zdemoralizowanej i odczłowieczonej komuny” miał nas zaprowadzić do krainy wiecznej szczęśliwości.Miało być tak pięknie.Gdzie jesteśmy każdy widzi. Dlatego też pańska idea jest ze wszech miar słuszna ale pozbawiona tak jakby -celu. Forów i stron piętnujących wymiar niesprawiedliwości, służbę zdrowia , tych niby polityków jest całe mnóstwo w internecie.Ludzie piszą, piszą piszą, a karawana idzie dalej. Nie chcę już dalej pisać na ten temat bo skoczyło mi ciśnienie. Dlatego też kończąc, udzielam mego 100% poparcia i życzę wytrwałości na niwie.

  47. Zaświadczyłem na własnej skórze co to jest polskie sadownictwo. Przegrałem oczywistą sprawę, tylko dlatego pewnie że , ja głupi, na pytanie sedziego gdzie mój adwokat odpowiedziałem że nie muszę go mieć, bo za mną stoi „prawo”! Przegrałem oczywistą do orzeczenia na moją korzyść sprawę. Zrozumiałem wtedy że „prawo” to nie KC, KK, ale sędziowie, prokuratorzy itd.
    Moja rada. Jeżeli ktoś chce wygrać jakakolwiek sprawę, to niech weźmie „papugę”. Bo adwokat, sędzia, prokurator to to samo. Bierą tylko pieniadze od innych „sponsorów”. Ale wspierają się bardzo, żeby każdy z nich na waszej sprawie dobrze zarobił.
    Coś o prawości adwokatów. W innej sprawie, firmowej, prosta, wstepna porada u adwokata. Parę oczywistych stwierdzeń ze strony mecenasa. „Ile mam zapłacić?” moje pytanie. 120zł-pada odpowiedź. Za dużo stanowczo na to co mi powiedział. Nie mam tych pieniedzy. Mam 100zł. „Proszę o fakturę płatną; 100zł-gotówka, 20zł-przelew. Prawnik popatrzył na mnie krótko i rzekł; „Niech bedzie
    stówka ale bez faktury”. Tak i też się skończyło.
    Pewnie więcej takich przypadków. Piszcie, poczytamy.

  48. Do walki o cokolwiek w Polsce jestem sceptycznie nastawiony,ale,że siła w ilości-POPIERAM. Boję się,że najwięcej popierających może być „skrzywdzonych” przez wyroki, co nie wyklucza,że tych prawdziwie skrzywdzonych jest dużo.

  49. Historia przejęcia znanego portalu internetowego w trakcie którego miało miejsce szereg „przekrętów sądowych” i nie tylko … między innymi wydawanie wyroków zaocznych na miliony złotych za plecami pozwanych i bez dania im prawa do obrony … na podstawie fałszywie podanych adresów doręczeń, których nie chciało się weryfikować sądom …. potem sąd za wszelką cenę bronił swoich decyzji i dwa lata trwa przywracanie procesu … potem terminy co 5 miesięcy, ale mimo totalnego
    fałszerstwa pozwu i adresu komornik „siedzi” na wszystkim już 2 lata i posiedzi jeszcze rok …

    Potem takich akcji było jeszcze kilka… Wyroki nakazowe na setki tysięcy złotych w wydaniu sądu gospodarczego na Czerniakowskiej bez żadnych upoważniających do tego dokumentów… ( podpisanych faktur, umów czy weksli ).

    Prokuratura na Żoliborzu robiła wszystko, aby nie wszcząć przez dwa lata śledztwa, …. dlaczego ? Może dlatego, że fałszywymi inwestorami byli panowie z kręgów dawnego WSI …

  50. Piękna inicjatywa,myślę że kropelka wydrąży skały, uświadamiajmy młodzież co w tym kraju się wyrabia, mam nadzieję że czas układów postkomunistycznych się skończy i że to jest początek.Po 24 latach mafijnych układów czas na powstanie nowej Solidarności,na czele której staną ludzie spoza układów które z małym wyjątkiem rządzą po 1989 roku. Internet to wielka siła – jednoczmy się, a będziemy coraz silniejsi i damy radę……….. Serdecznie pozdrawiam wszystkich

  51. Inicjatywa powołania forum pozwalającego wypowiedzieć się swobodnie na temat jakości sądownictwa jest godna pochwały. Osoby, które doświadczyły na własnej skórze niską jakość sądownictwa polskiego i jego matactwo mają okazję podzielić się swoimi spostrzeżeniami z sal sądowych.
    Moim zdaniem najgorzej przedstawia się sytuacja z jakością pracy sędziów w wydziałach cywilnych sądów rejonowych. Po pierwsze, ze względu na młody wiek, sędziowie ci posiadają znikome doświadczenie życiowe.
    Po drugie, są leniwi i w sprawach wymagających przeczytania wnikliwie stanowisk stron i dokumentów zamiast tego posługują się biegłymi. Do tego dochodzi brak kompetencji. Czyste asekuranctwo. Powołuje się biegłych bez żadnej potrzeby, do drobnych ocen, które wynikają z dokumentów, podrażając koszt postępowania. Powoduje to wyznaczanie nowych odległych terminów wokand. I dlatego tak dużo spraw jest ciągle w toku. Jedna sprawa w której występuję w roli pełnomocnika, „rażąco” oczywista do rozstrzygnięcia dla sądu, spowodowała powołanie trzech biegłych i trwa cztery lata. Bardzo często dopiero w drugiej instancji dochodzi do naprawiania tego co sknocili rejonowi. Wniosek- nominacje sędziowskie powinni uzyskiwać prawnicy starsi już z doświadczeniem życiowy i zawodowym. A czy kwitnie korupcja w sądach, oczywiście tak,głównie kolesiostwo. Ja tobie , ty mnie.

  52. Chciałam w tym kraju prowadzic uczciwie i zgodnie z prawem działalność gospodarczą. Jako długoletni pracownik nauki i człowiek wykształacony chciałam moją wiedzę wykorzystać dla dobra innych (dokładnie pacjentów, bo moja działaka działalności to zdrowie). Niestety to z czym sie spotkałam to tylko oszustwa, układy, nieuczciwość. Dzis muszę uczestniczyć w kilkunastu sprawach sądowych i wiem jak wyglada nasze sądownictwo. Bardzo chętnie Panu pomogę jeżeli tylko będe mogła. Mam conajmniej kilka przykładów bezsensownych i niesprawiedliwych wyroków. Wiele spraw wciąż trwa i ciągną się miesiacami. Moja mała firma poniosła straty rzędu 800 000,00 zł wskutek bezprawnego działania osób trzecich, które w świetle naszego prawa postąpiły słusznie… Pozdrawiam

    1. Rozumiem rozgoryczenie treścią „niesprawiedliwych” wyroków tych osób, które mimo swego przekonania o wygranej i swojej racji – jednak przegrały. Ciekawy byłby komentarz do tych wyroków, pochodzący od drugich stron tych procesów – one pewnie ppiszą o sprawiedliwych wyrokach, dobrym procedowaniu i sprawiedliwości sądu. Ocena, czy coś jest dobre czy złe, musi być jednak obiektywna, nie zaś wydana na podstawie subiektywnych negatywnych odczuć. I jeszcze jedno – albo wyrok jest niesłuszny albo słuszny. Skoro więc druga strona procesu postąpiła zgodnie z prawem, to wyrok o tym mówiący trudno uznać za niesłuszny czy niezgodny z prawem. Za to można porozmawiać o prawie, czy jego postanowienia są dobre czy niesłuszne. Prawnik ma zaś sporo z lekarza…jak to mówią znajomi lekarze, medycyna rzadko daje jednoznaczną odpowiedź. Prawo – również. Warto o tym pamiętać, że prawo to nie matematyka czy inny ścisły przedmiot. Te delikatna materia, zaś prawnicy służą do podejmowania działań mających na celu ustalenie tzw. prawdy materialnej (o ile czy na ile jest możliwe ustalenie czegoś tak ulotnego, jak prawda) i dokonanie oceny, czy poczynione ustalenia pozwalają wypowiedź się o zgodności ludzkiego postępowania z prawem albno o niezgodności z prawem. To trudna sztuka, jasnowidz nie będzie tu przydatny podobnie, jak krzykliwy detektyw.

      1. Panie Krzysztofie,
        Na pewno w wielu sprawach grają role te subtelności i niuanse, o których Pan pisze. Ale jakoś dziwnie odczytuję, że podciąga Pan wszystkie wyroki w ten świat mgławic i ograniczeń przedziwnego określenia „ulotnej prawdy”. Czyżby rzeczywiście nie dostrzegał Pan mnogości spraw prostych, z obśmiewanego obszaru „oczywistych oczywistości”, w których decyzje wprawiają w osłupienie?. No, bo co powiedzieć np. o dokumencie informującym o umorzeniu śledztwa „z powodu niemożliwości ustalenia adresu podejrzanego” – to w konkluzji na dole strony pisma, podczas gdy na górnej połowie pisma pisze się o „podejrzanym X Y, zamieszkałym …” i tutaj pełen adres?. Dodam, że adres ten był zgodny z rzeczywistością, co sprawdziłem kilkoma sposobami osobiście. To też problem tej „ulotnej prawdy” braku profesjonalizmu czy raczej zwykłego niedbalstwa i kpiny z adresata (może nie umie czytać). Wiem, że nie można wszystkich prawników wsadzać do jednego wora. Jest bardzo wielu zacnych, którym można wierzyć, którzy starają się w tym zachować zasady tej ważnej i potrzebnej profesji. Ale nie można przejść z taką wyrozumiałością nad systemem, którego liczne ogniwa wręcz głoszą bezradność. Jeśli ten system prawny nie potrafi się sam poprawiać (bo trudno tu chyba używać określenia „doskonalić”), to albo jego ogniwa są złe, słabe albo są w jakimś „interesownym powiązaniu”. W obu przypadkach wymaga zmiany, bo inaczej przeniesie to bylejactwo do obszaru, który ma regulować. (vide ostatnio nagłośnione „przygody” komorników).
        Oczywiści słuchać trzeba w każdej sprawie obu stron. Ale SŁUCHAĆ …

  53. Witam pana.
    Od wielu lat pracuję w budownictwi i obseruję to co sie dzieje, a dzieje się coraz gorzej. Nie mówię tu o zapaści czy spowolnieniu ale o coraz szerszym problemie usankcjonowanych prawem „upadłości” i niepłacenia za wykonane roboty. Sam staram się z tym walczyć, na moje pisma kierowane do naszych pożal się Boże polityków nie mam żadnej odpowiedzi. Tak zgadzam się z Panem że wymiar sprawiedliwości jest skostniały, prawo broni przestępców a politycy bronią swoich stołków. Podpisuję sie pod Pana działaniami. Jastem za. Pozdrawiam serdecznie.

  54. Jestem osobą, która została w sposób dotkliwy skrzywdzona przez Sąd. Kobieta, która prowadziła moją sprawę rozwodową była albo przekupiona, albo po prostu nie powinna piastować tak odpowiedzialnego stanowiska. Proces trwał długo: świadkowie, dowody w sprawie i zeznanie mojego byłego, które było stekiem wymyślonych fantazji. Nikt tego nie potwierdził, nie sprawdził, ale pojawiło się w uzasadnieniu. A co ważne : mój były leczy się psychiatrycznie od 20 lat. Zostałam uznana winną na podstawie tego, co powiedział. A świadków uznano za niewiarygodnych bez podania przyczyn. Moje życie teraz to walka z wiatrakami. Wszędzie ten wyrok jest „dowodem w następnych sprawach”. Byłam i jestem osobą spokojną, bez żadnych notowań na policji itp. Ale nasz system sprawiedliwości zakpił sobie z uczciwego obywatela, płacącego podatki właśnie na pensję takiego Sądu. Podpisuję się obiema rękami za protestem i liczę na efekty, bo to wstyd żyć w takim kraju, który krzywdzi uczciwych, a popiera przestępców.

  55. swoją droga fajnie że założył Pan stronę, można się „wypłakać” natomiast jeśli liczy się Pan z myślą o wygraniu czegokolwiek w tym kraju to stwierdzam z przykrością że okres pobytu poza krajem zbyt mocno Pana zmienił emocjonalnie- w Polsce walka z wiatrakami DonKichota przyprawiłaby o zawał a co dopiero nas maluczkich podmiocików… Polski System Prawa nie istnieje i prosze nie liczyć ze uda się Panu cos wskurać… taka mała wskazówka z kraju: (życiowe doświadczenia) jeśli chce Pan pisać skargę na prokuratora zdawałoby się że Prokurator Generalny powinien się tym zająć niestety odpisuje że nie ma uprawnień, pisze Pan do Ministra sprawiedliwości odpisuje ze nie ma uprawnień i ma Pan pisać do prokuratury w swoim miescie, tam jak Pan pisze odpisują ze nie mają uprawnień ale oczywiście zajmą się sprawą po czym po 3 miesiacach przychodzi odpowiedz że skargę przekazali (UWAGA) prokuratorowi na którego była napisana i on ja odrzuca !!!!! to samo pisze pan skargę na sedziego … Wszystkie agendy rządowe odpisuja że nie mają uprawnień, wszystko się kończy tak samo… zdruzgotany pisze Pan do Premiera , jega kancelaria odpisuje ze nie ma uprawnień, w końcu pisze Pan do Prezydenta i tutaj jedyna odpowiedz w sprawie (cytat oryginalny pisma Prezydenta)”jest mi strasznie przykro ze w tym kraju dzieja się krzywdy obywatelom niestety nie mam uprawnień”….

    POWODZENIA MOI DRODZY – TRZEBA WALCZYĆ POMIMO UTRUDNIEŃ , JEŚLI WYTRZYMASZ 4 LATA POSTĘPOWANIA I 5 ODWOŁANIE W 3 INSTANCJI – WTEDY ZAZWYCZAJ SIĘ KOŃCZY STRES I OKAZUJE SIĘ ŻE JEDNAK MIAŁEŚ RACJĘ A POPRZEDNIE SĄDY NIE PRZYŁOŻYŁY SIĘ DO PRACY
    JA W 60% PRZYPADKÓW TAK KOŃCZĘ SWOJE SPRAWY

  56. od 20 lat prowadze firme w chorym kraju zwanym Polską… jeśli chodzi o sądy powszechne mam doczynienia praktycznie codziennie, na 50 spraw stwierdzam uczciwie że sędziowie (pomijam fakt ze zapoznaja sie ze sprawą 5minut przed nią dopiero) czytaja tylko 2 pierwsze kartki pozwów, nie spotkałem sie jeszcze z sędzia który potrafił odpowiedzieć na moje pytanie zawarte na stronie np 5 pozwu… zawsze jest ten sam problem- nawet nie czytaja a wydają wyroki!!! jeśli chodzi o czas i terminy to dopiero skandal -moj pozew o zapłatę (ja oszukany) czekał 42miesiące na termin pierwszej wokandy na której sędzia oczywiście nie znał odpowiedzi na moje pytania ponad stronę druga pozwu i żeby sie nie ośmieszyć bardziej przełożył termin o kolejne (uwaga!) bliżej nieznany termin posiedzenia!!! dziekuję ci Polsko za taka ochronę obywateli

    1. Ja otrzymałam wyrok w maju 2012 r. , który zapadł w kwietniu 2011 roku. Nic o nim nie wiedziałam!!!. Napisałam zażalenie do II instancji, ale zażalenie już mi nie przysługuje. Mogę tylko poskarżyć się na Sąd.
      O wyroku dowiedziałam się tylko dlatego, że Sąd upominał się ode mnie małą kwotę – 70 zł kosztów klauzuli wykonalności, która była tylko wstępem do tego, by szarpać mnie za ten duży wyrok, zaoczny. Wcześniej Sąd elektroniczny w Lublinie w 2010 r. odrzucił, bo nie ma podstaw. Umowa nieważna i wymyślona płatność, a mój Rejonowy bez mojego udziału i wiedzy, zasądził jakiś fikcyjny dług z przed 12 lat. Terminy na odwołanie minęły i teraz komornik do mnie stuka. Na jakiej podstawie mój Sąd Rejonowy wydał wyrok?. Byłam w wielkim szoku jak to możliwe. Oglądałam papiery i był tam wyrok wcześniejszy Sądu w Lublinie, który odrzucił sprawę. Bezczynna nie byłam, bo jak Sąd lubelski mnie powiadomił to zaskarżyłam, że nieprawda, a mimo to nie udało się. Jak można zasądzić i jeszcze nie powiadomić o tym? TAKA „DEGRĘGOLADA” SĄDOWNICZA.
      Skarga na Sąd i na tego wstrętnego Sędziego? co już odchodzi z tego Sądu. Pomoczonego i współpracującego z ludźmi o ciemnych interesach. Myślę, że współpracował z firmą windykacyjną w tym wypadku. Jest przychylny także takim ludziom, co to staruszki z kamienic wywalają na ulicę i okna im w zimę (-20) wyjmują. słyszałam od innych, że akceptuje podrobione podpisy. Ze z Sądu papiery dowody w sprawie, były podrzucane i wyjmowane, jak wygodniej dla danej sprawy.
      Po prostu to nie jest dobry człowiek i wszyscy tu go znają ze złej strony. Piszą ludzie skargi na nasz Sąd, ale to bez echa jest jak takie walenie wróbelka dziobkiem w szybę. Szyby nie udziobiesz :))

      I POWIEM WAM DLACZEGO TAK JEST. JEDEN DRUGIEMU ROBOTĘ NAPĘDZA.
      MUSZĄ ZAROBIĆ WSZYSCY PO KOLEI :
      SĄD, PRAWNIK Z URZĘDU LUB PRYWATNY, NASTĘPNIE, NOTARIUSZ, KOMORNIK I KTO TAM JESZCZE, POSZUKUJĄCE FIRMY WYMYŚLONE, ŻEBY KOSZTÓW DOŁOŻYĆ W ŚWIETLE PRAWA itd. Interesy prawników się kręcą I TYCH FIRM WINDYKACYJNYCH, KTÓRE ZAZWYCZAJ MIESZCZĄ SIĘ POZA GRANICAMI NASZEGO KRAJU I WYPROWADZAJĄ PIENIĄDZE. Oglądałam program, że trudno walczyć z tymi windykatorami zagranicznymi, bo nas Polaków nie stać by pokrywać koszty sądowe kilkukrotnie wyższe w tamtejszym sądownictwie ( bo zarabiamy 4-5 krotnie mniej od europejskich krajów zachodnich)
      Zarabiają a Państwo upada, bo ludzie są uciemiężeni i nic nie dzieje się do przodu, a wciąż do tyłu. Tylko prawnicy mają pieniądze – największe i pewne, bo kto im nieuczciwość zarzuci?. Kolega przeciw koledze nie stanie na wokandzie. Bronią także dostępu do „Kasty”, by liczebność nie wzrastała, bo ograniczają konkurencję. Polskie rodziny brodzą w beznadziejności i braku perspektyw. Większość polskich rodzin ledwie dyszy nie mogąc nadążyć z bieżącymi kosztami życia, a te „hieny prawnicy” dołują gospodarkę.

  57. Zastanawiam się, skąd u Pana wzięła się ta „ciekawość” funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości? Z obserwacji tylko czy tez są inne ppowody? Obserwacja przez 7 lat to sporo, ale jakie w ciągu tych siedmiu lat zdobył Pan doświadczenie praktyczne?
    Ja „obserwuję” ten obszar od lat kilkunastu, nie tylko o tym pisząc. Jak wielu innych. Wnioski nasuwają się same. Nie tylko wymiar sprawiedliwości jest chory. To cały kraj jest chory, a reprezentanci wymiaru sprawiedliwości są zarazem i skutkiem i przyczyną.
    Dziś juz wydaje się być normą, że owinięty w sędziowską togę może być pospolity bandyta, któremu sekundują: rzezimieszek-prokurator pospołu z hochsztaplerem-adwokatem.
    Pozdrawiam
    WF

  58. Witam Pana
    Dzisiar rano dostałem Pana mail (skądinąd zastanawiam sie jaka droga )
    i bardzo mnie ucieszył .Sam równiez przyglądam sie systemowi sprawiedliwości i oczywiscie jestem przerazony ! A jest to fundament państwa . Przerazająca jest niemoc ludzi , siła systemu .
    Sam , zastanawiałem sie wielokrotnie , czy nie powiniem zacząc dzialać , więc chętnie pomogę .
    Rozumiem , że gdy sie wczytam w strone , zorientuje sie jakie działania Pan planuje , co mozna zrobic .

    serdecznie pozdrawiam
    Jacek Towalski

  59. Zlikwidowac korupcje w wymiarze sprawiedliwosci jest o wiele trudniej niz oczyscic stajnie Augiasza.
    Jezeli widzi Pan jakis sposob, chetnie pomoge, lecz nie wiem jak. Dzialalnosc powinna byc zgodna z prawem. Prosze mi wskazac droge wiodaca do celu. Osobiscie jej nie widze w danej chwili.

    1. słowo korupcja jest już mało aktualna wydaje mi się , w tej chwili nie trzeba korumpować sędziego szkoda kasy na to on i tak nie doczyta treści pozwów więc bez dodatkowych kosztów korumpowania i tak wyrok będzie inny niż prawda w sprawie

    2. Należy zrobić tak: zbiera się grupa ludzi tak duża by wygrać wybory tylko w jednym celu- zmiany Konstytucji RP, ordynacji wyborczej, decentralizacji władzy i przekazania do Samorządów lokalnych, wprowadzenie zasady nieobowiązującej ustawy, umożliwienie samorządom decydowania o wszystkich sprawach ich dotyczących, ustalenia zawodowego Rządu RP z Prezydentem RP na czele ze stałym ściśle określonym budżetem po to by pozostałymi środkami dysponowały samorządy według własnej potrzeby.
      Takie postępowanie pozwoli zburzyć istniejący nieporządek i szybko bez strat zbudować nowy. Chory kraj trzeba leczyć terapia szokową.

      1. Przeczytalam wszystkie komemtarze bardzo dokładnie, najbardziej trafnie ocenil to Karol (26.I.2013 ) ZBURZYC ISTNIEJACY NIEPORZADEK i szybko ZBUDOWAC NOWY. Chory ,System Nieporzadek- WYLECZYC NIEZWLOCZNIE — TERAPIA SZOKOWA !!! Zaskocznia , ale Polski Narod MUSI POWSTAC Cala SILA NARODU bo w JEDNOSCI NAS SILA – ale ? czy Polak będzie AZ – tak ODWARZNY – by stanac w jednym SZEREGU — polorzyc wszystko na jedna SZALE ? to nie może być GRUPA – ( zmiota w Zarodku, były tego przykłady ) musi WYJSC – LUD –PRAWY, Silny, Zdecydowany, i powiedzieć DOSC. i wziasc Spawy w swoje RECE pod jednym PRZYWUDCTWEM oby nie było HAOSU, LEKU , i Buntu w Szeregach i ZDRAD (bo i to się zdarza) . Sama jestem z rodzina i wnukami (niel.) bardzo SKRZYWDZONA ,bezpodstawnie-to nie czas na opisanie naszej TRAGEDI , walcze sama bez WSPARCIA od 11,VII,2009, brałam CZYNNY UDZIAL w PROTESCIE pod Sadem w Krakowie — VII-VIII-IX-X-XI-XII-2012 – STOP – BEZPRAWIU- była to GRUPA SILNA były Wsparcia — coz ROZMYLA się . każdy poszedł swoja strone . a szkoda . Dlatego wiem ze musi być SILA,WIARA,JEDNOSC . Oddalam GLOS z całego swego Serca , Popieram bo Warto . Fakt ze na str.intern. az chuczy na ten TEMAT – ale Komentowac,Pisac,Rozmyslac to jedno (każdy ma Prawo ) ale już DZIALAC – CZYNIC — to jest ZOBOWIZUJACE .i ODPOWIEZIALNE , nie jest to zabawa w kotka i myszke. >> POLAKU POWSTAN i Zawalcz o PRAWA i te Prawdziwa . SPAWIEDLIWOSC. dla nas Samych , dla Naszych Rodzin , Dzieci i POKOLEN na przyszlosc, Pozdrawiam, wszystkich Komentujacych.. 11.VIII.2013.kr.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *