Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

18.05.2012 – SĘDZIA OSKARŻA WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚĆI

Parafrazując Słonimskiego – „Sytuacja w Wymiarze Sprawiedliwości nie jest tak zła, jakby się pozornie wydawało. Jest znacznie gorsza”.

Niedawno otrzymałem bulwersujący list od byłego sędziego, który zrezygnował z dalszej kariery, bo nie mógł się pogodzić z korupcją. List ten w zdecydowany sposób obnaża problemy polskiego Wymiaru Sprawiedliwości. Warto go przeczytać, aby zrozumieć, że nikt nie jest bezpieczny w Państwie, które ma takie sądownictwo.

„Zapoznałem się ze wszystkimi materiałami. Bardzo podoba mi się opracowanie o korupcji. Zwłaszcza temat korupcji wpływów, która w wymiarze sprawiedliwości jest poważnym problemem.” – to początek odpowiedzi otrzymanej od sędziego na przesłane mu opracowania, o których wspomina.

Nepotyzm i kolesiostwo

”Według mnie problemem polskiego sądownictwa jest nepotyzm i kolesiostwo. Wynika to z tzw. „nominacyjno-kooptacyjnego” systemu powoływania sędziów. Są oni dobierani przez swoich poprzedników i przez nich kontrolowani. Cała procedura powoływania sędziego jest w rękach sędziów – w sądzie okręgowym, apelacyjnym, w Ministerstwie Sprawiedliwości i Krajowej Radzie Sądownictwa. Analogicznie jest z prokuratorami. W połączeniu z brakiem weryfikacji po r. 1989 (żadna inna służba państwowa nie wymknęła się weryfikacji tak jak sędziowie i prokuratorzy), powoduje to, iż jest to część władzy państwowej nie tylko nie posiadająca mandatu demokratycznego, lecz wręcz mająca genezę w PRL. Co prawda teraz już dzieci i wnuki komunistycznych sędziów i prokuratorów są „filarem państwa prawa”, ale mentalność została odziedziczona. Jest zgroza.”

Jak reformować Wymiar Sprawiedliwości

Uważam, że wszelkie próby reformowania sądownictwa (prawdziwej reformy) wymagają jednego – należy po pierwsze odsunąć od tego procesu sędziów, zwłaszcza tych z Ministerstwa. Oni storpedują wszelki inicjatywy ustawodawcze, które nie będą służyły wzmocnieniu ich władzy, wygodzie, bezkarności, zwiększeniu uposażeń i przywilejów tzw. stanu spoczynku. Interes państwa, obywateli itd nie ma żadnego znaczenia”. „Liczy się tylko szczególnie pojęte dobro stanu sędziowskiego. Sędziowie to ludzie, którzy z jednej strony zazwyczaj czują się lepsi od innych – mają władzę, immunitet (najszerszy w prawie), są odseparowani od problemów społecznych, z drugiej zaś strony mają postawę roszczeniową – uważają, że za dużo pracują, że za mało zarabiają. Z oburzeniem przyjmują propozycję o poddaniu się wyborom społecznym (jak sędziowie w krajach anglosaskich), ale pozycję chcieli by mieć taką jak sędziowie wybieralni. W Europie (nigdzie) nie ma tylu sędziów na 1000 obywateli, nie ma też nigdzie takich zaległości w sądach.”.

Z informacji prasowej: w 2008 roku postępowania gospodarcze trwały w Polsce średnio 850 dni, gdy we Francji 76 dni, a średnia unijna to 100 dni! W/g danych z 2006 r. we Francji było 11.9 sędziów/100.000 ludności, w Polsce 26.

Pycha i zazdrość w połączeniu z ignorancją oraz nepotyzmem musiały dać takie efekty. Po tym, jak zabagniono polski wymiar sprawiedliwości to niemalże cud, że jeszcze jako tako cokolwiek funkcjonuje. Jest to zasługa tych (coraz bardziej nielicznych), którzy są spoza układów, do tego nie mają problemów osobowościowych czy też nie są karierowiczami.”

Likwidacja instytucji ławników i skandaliczne procedury

Najbardziej skandaliczne jest – praktycznie przy lekceważeniu Konstytucji, która przewiduje udział społeczeństwa w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości – orzekanie tylko przez sędziów zawodowych.” – sędzia pisze tu o likwidacji instytucji ławników.

Córka moich przyjaciół została ławnikiem. Jako jedyna ze składu sądu czytała całe akta, a potem miała własne zdanie i zadawała sędziemu niewygodne pytania. Z odpowiedzi czasami wynikało, że sędzia nie czytał całych akt i ich dokładnie nie zna. W konsekwencji, przestała być powoływana do kolejnych spraw i tak szybko zakończyła swoją karierę ławnika.

Nie będzie bowiem „motłoch” czy „swołocz” mieć swego zdania. My jesteśmy najlepszymi prawnikami, ludźmi o kryształowym charakterze, nienagannym morale – to jest sposób myślenia sędziów.”

… skandaliczna jest procedura cywilna, która nawet nie deklaruje obowiązku ustalenia prawdy. Sąd nie musi ustalać jak było, właściwie może zrobić wszystko, może nawet odrzucić dowody, które zostały zgłoszone za późno (tzw. prekluzja). Sędzia wyznacza termin, do którego może Pan przedstawić dowody. Jeśli przedstawi Pan dowód po tym terminie, nawet taki, który wskazuje, że przeciwnik kłamie jak z nut, to sąd taki dowód pomija i przyznaje rację przeciwnikowi. To jest dopiero skandal. Dlatego uważam, że tak w istocie, do totalnej zmiany jest procedura cywilna.”

Powrót do „normalności”

Sądy miały złą opinię w mediach w I połowie lat 90-tych, gdy akurat pracowały najlepiej. „Stara gwardia” trochę położyła uszy po sobie, do sądownictwa trafiło wielu ludzi spoza układu (wiem coś o tym), sądy pracowały w trudnych warunkach lokalowych, z trudnościami finansowymi, ale nie było tego poczucia wyższości, bezkarności, wszechwiedzy. Ograniczony był nepotyzm, kolesiostwo. Sądy niższych instancji bały się kontroli kasacyjnej, bowiem Sąd Najwyższy też wspomogli ludzie spoza układu.”

Gdy nastąpił powrót do „normalności” – ludzi spoza układów zmarginalizowano, zastraszono, usadzono, „skłoniono do odejścia”, czasem dyscyplinarnie zesłano do przysłowiowej Gołdapi”, „w mediach ucichły głosy krytyki. Wymyślono też zgrabne wyrażenie „nie komentuje się wyroków niezawisłych sądów”. Co to jest ? Z gruntu obce demokracji pozbawienie prawa do krytyki. Kim są sędziowie, że nie można komentować ich pracy?” czytamy w liście od sędziego.

Przepraszam, że trochę się rozpisałem, ale moim zdaniem to są problemy polskiego wymiaru sprawiedliwości. Gdyby na funkcję (nie do dożywotniego zawodu) sędziego trafiali najwybitniejsi prawnicy, którzy w innych zawodach dali by dowód swoich walorów fachowych, moralnych, charakterologicznych, co musiałoby być weryfikowane przez demokratyczną instytucję, mającą mandat społeczny, to sądownictwo samo się uzdrowi.”

Te gorzkie słowa o naszym wymiarze sprawiedliwości napisał nie ktoś spoza środowiska, ale jeden z byłych sędziów, który odszedł gdyż nie mógł się pogodzić z korupcją jaka panowała wokół niego.

Michał Ziębiński

Czy podoba ci się artykuł 1 ?

Zobacz wynik

Loading ... Loading ...

9 komentarzy “18.05.2012 – SĘDZIA OSKARŻA WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚĆI”

  1. Nie mamy szans na jakiekolwiek zmiany w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości i wielu innych dziedzinach,dopóki nasz parlament będzie obsadzony ludźmi przywiezionymi w teczkach i wybranymi w niby to demokratycznych wyborach,którzy maja zupełnie inne cele niż glosujący na nich naiwniacy.Proszę zauważyć ze polowa społeczeństwa nie bierze udziału w tych niby to demokratycznych wyborach i tak długo jak ta druga polowa naiwnych,zbałamuconych przez media nie zrozumie ze zupełnie obojętnym jest na kogo zagłosują niczego to nie zmieni poza rotacja małp w tym samym cyrku,tak długo Polska i Polacy nie ma szans na poprawę swojej sytuacji.Artykuł ten rzuca co prawda mądre hasła ale nie ujawnia całej prawdy ,nie mówi nic o przyczynach zaistniałej sytuacji o których wszyscy samodzielnie myślący obywatele wiedza
    PRZYKŁAD-Likwidacja kluczowych gałęzi przemysłu narodowego,można by takich przykładów mnożyć.
    Moim zdaniem nie będzie to takie proste jak obalenie komunizmu gdzie przeciwnik był znany wszystkim,obecnie przeciwnikiem są często ci sami ludzie co wtedy ale tak zmanipulowali cześć społeczeństwa ze ludzie nie potrafią rozróżnić ofiar od sprawców i dlatego wymiar sprawiedliwości może się wydawać skorumpowany w chwilach przebłysku świadomości społecznej.
    Niestety to tylko przebłyski świadomości i daleko nam jeszcze do tego kiedy ludzie zrozumieją ze są manipulowani.
    PO udaje tych dobrych,PIS dobrze gra role tych głupszych,a naród z zainteresowaniem śledzi ten spektakl no i chyba dopiero wtedy kiedy realnie nie będzie co do gęby włożyć,zrozumieją co sobie zafundowali.
    Nie chciałbym wtedy być wśród tych którzy będą domagać się sprawiedliwości,bo tak naprawdę na nią nie zasługują godząc się dzisiaj na pensje rzędu 300EURO w niby to wolnym kraju europejskim w centrum europy z cenami często wyższymi niż na zachodzie.
    Dlatego należy apelować do społeczeństwa już teraz o reakcje,przede wszystkim w najbliższych wyborach.
    Jak długo można wierzyć ze poprzez pójście na wybory można coś zmienić poza frekwencja procentowa.
    Popełnić błąd może każdy,ale trwanie w błędzie,świadczy o niedorozwoju umysłowym

    1. Podzielam Pańskie zdanie i chętnie przyłączę się do inicjatyw mających na celu naprawę opisanej sytuacji. Jednak problem polega na tym, że nie mam pomysłu na to jak się do tego zabrać. I ten problem ma absolutna wiekszość. Właściwie każdy rozumie, że wiele dzidzin naszego życia regulowanych jest przez aktualny system sprawowania władzy w sposób niesprawiedliwy i obojętny na potrzeby obywateli. Praktycznie każdy potrafi dokładnie określić co jest nie tak. I to się właśnie dzieje. Każdy tylko gada, gada i gada o tym co jest źle. Ale mało kto proponuje rozwiązania. Nawołuje się do przyłączania do narodowego narzekania a nie do narodowej ninicjatywy z konkretnymi porpozycjami. Czy ktoś może zna mechanizmy pozwalające skutecznie wpływać na decyzje władzy ? Jakie instytucje obywatelskie są naprawdę niezależne, dążą do wprowadzenia korzystnych zmian i mogą wykazać się osiągnieciami ? ? ? To nie powinno być aż takie trudne, ponieważ wg. konstytucji nie ma żadnej władzy lecz SŁUŻBA SPOŁECZNA, której elementem jest każdy urzędnik państwowy.
      Samo zbieranie podpisów, bez konkretnego pomysłu to „spuszczanie powietrza” z obywateli na zasadzie, niech się wykrzyczą to im ulży. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i czekam oczywiście na ciekawe propozycje w zakresie możliwości działania.

      1. Panie Mariuszu
        Trafił Pan w sedno. To co trzeba i co chcemy zrobić, nie jest trudne…. jest BARDZO TRUDNE,
        ale to wcale nie znaczy że niemożliwe. Trzeba zjednoczyć bardzo wiele sił i środowisk. Teraz zbieramy zwolenników, nie po to by puszczać parę w gwizdek, lecz po to by reprezentować pewną realną siłę.
        Mam pewne koncepcje jak zrealizować ten program, ale po pierwsze, zmieniają się one i dopasowują do sytuacji, a po drugie za wcześnie jeszcze by je upubliczniać.
        Pozdrawiam wszystkich
        Michał Ziębiński

  2. Jak naprawić system wymiaru sprawiedliwości? Konieczne są zmiany. Bardzo duże zmiany Konstytucji, w Kodeksach, Uniwersytetach kształcących prawników. Ale najważniejsze są zmiany mentalności ludzi tworzących i realizujących Prawo.
    Jaki powinien być system prawny w Polsce? Mamy przecież przykłady, dobre przykłady z Niemiec, Francji, Holandii, UK, i wielu innych. Ale nasz system prawny jest w działaniu bardziej podobny do tych zza wschodniej granicy. I dalej dryfuje na Wschód.
    Panie i Panowie Prawnicy, utytułowani i bez tytułów. Uczono Was na Wydziale Prawa o Hammurabim, władcy Babilonu sprzed 3800 lat. Był autorem Kodeksów, może dziś wydają się one prymitywne. Jednak dzięki tym kodeksom Babilonia stała się państwem potężnym. Król Hammurabi wiedział że sprawny system sądowniczy jest podstawą, fundamentem istnienia każdego państwa. Dzisiaj Wy tworzycie, stosujecie prawo w naszym wspólnym państwie. Być może robicie to najlepiej jak potraficie. Pomimo własnych negatywnych doświadczeń z systemem prawnym wierzę, że w Polsce jest wielu uczciwych prawników, godnych naszego szacunku i uznania.
    Jednak wygląda na to, że większość prawników w Polsce zapomina o tym co wiedział już Hammurabi: państwo bez sprawnego systemu sprawiedliwości musi zginąć.
    Bardzo dobry jest postulat wybieralności w wyborach powszechnych sędziów i prokuratorów. Dlaczego o przyszłości, zdrowiu, karierze, i.t.d. każdego z nas mają decydować ludzie wybierani przez dziwne, podejrzane struktury, w działaniu bardziej podobne do mafii a nie do struktur państwa demokratycznego z samego środka Europy ?

  3. Dotyczy artykułów p.Łukasza Gojke;
    Jestem jednym z „posądzonych,zasądzonych i załatwionych” przez krakowski wymiar sprawiedliwości,
    w wyniku otrzymania darowizny części nieruchomości.Korupcja czy kolesiostwo,w moim przypadku
    szerokiego pojęcia urzędów państwowych spowodowało,że w wyniku wieloletniego procesu karnego
    w którym część „wyimaginowanych zarzutów” przedawniła się,zostałem jednak „uznany winnym”,
    no bo jakoś należało uzasadnić wyprowadzenie z kasy sądowej,w legalny sposób,około 50 tyś.PLN.
    Wspomniana nieruchomość ma w dalszym ciągu „nieuregulowany stan prawny” a ja poszukuję „zagubionych” działek budowlanych.Według mojej oceny sytuacji w sądownictwie,prokuraturze,księgach wieczystych nie zmienią żadne wybory. Konieczna jest radykalna ingerencja Rządu – podobna do działań gruzińskich w więziennictwie. !! Łączę wyrazy szacunku dla
    Pana Łukasza.

  4. Dzisiaj tj. 02.06.2012 r. pan Kalisz ochoczo pokazywał się na kolorowej paradzie równości, gdzie mozna było się bawić. natomiast 31.05.br. na kongresie Niepokonanych, gdzie musiałby zająć jakieś stanowisko w konfrontacji z krzywdami wyrządzonymi przez urzędników działających w imieniu państwa i przez wymiar sprawiedliwosci nie pokazał sie mimo, ze był zaproszony o czy zresztą wspomniał w swoim wystapieniu Jerzy Jachnik. Tak postawa posła Kalisza zasługuje na to aby w przyszłych wyborach nie głosować na niego, bo woli się bawić niż załatwiać sprawy bulwersujące społeczeństwo i naprawiać jako poseł źle funkcjonujące prawo. Pozdrawiam wszystkich pokrzywdzonych przez wymiar sprawiedliwości zyczę wytrwałości w walce z niegodziwością i do szybkich wyborów aby wybrać ludzi, którym nie będą obojętne losy uczciwych ludzi krzywdzonych przez skorumpowanych przedstawicieli państwa ponoć państwa prawa, a ja myslę, ze państwa „prawników”.

  5. Analizując zmiany, jakie następowały w polskim wymiarze sprawiedliwości w minionych dwóch dekadach z przerażeniem zauważyłem, ze zamiast oczekiwanej po latach bezprawia poprawy, nastąpił wzrost upadku etyki wśród ludzi zawodowo zajmujących się prawem. Po ponad 20-tu latach demokracji okazuje się, ze fatalna jest kondycja moralna i etyczna nie tylko sądów i prokuratur, ale przede wszystkim korporacji zawodowych prawników. Dominuje w nich obezwładniający konformizm, tchórzostwo a także cynizm prawników skupionych głównie na pogoni za kasą. Można śmiało powiedzieć, ze w polskich sądach, prokuraturach, korporacjach zawodowych prawników zapanowała „rzeczpospolita kolesi”, a etyka zawodowa, procedury, uczciwość stały się towarem. Zależą od układów i zasobności portfela. Krótko mówiąc zastąpiły je „weksle”. Ze smutkiem należy stwierdzić, ze w wolnej, demokratycznej i ponoć praworządnej Polsce każdego niewygodnego dla jakiegoś układu człowieka można posądzić i sądzić tak długo aż zostanie załatwiony. Polski wymiar sprawiedliwości stał się fabryką bezprawia, przypominającą szambo, nad którym unosi się smród rozkładu. Zastanawiam się, czy tak głęboko jesteśmy już zanurzeni w tym szambie, ze pokochaliśmy ten smród rozkładu i dlatego jako społeczeństwu już nas nie drażni, nie przeszkadza i nie reagujemy? I na koniec pragnę spytać, czy naprawy wymiaru sprawiedliwości w zastępstwie nic nierobiących wybranych w demokratycznych wyborach posłów musi dokonywać grupa ludzi, którym ten smród przeszkadza i którzy odważyli się płynąć pod prąd?

    1. Witam,zgadzam się z Panem w całej rozciągłości.Weszło władzy w praktykę zamiatanie świnstwa ,złodziejstwa pod dywan.To kraj dla cwaniaków,złodzieji mafi w białych kołnierzykach-wstyd mi za taką Polskę.Anna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *