Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl

07.08.2012 – „DEBATA” O NOTARIACIE – „WALKA O KASĘ”

„Parafrazując Słonimskiego – Sytuacja w Wymiarze Sprawiedliwości nie jest tak zła, jakby się pozornie wydawało. Jest znacznie gorsza”

W numerze Wprost z 29.07.2012 r. sprawozdanie z „debaty” Wprost o deregulacji notariatu. W „debacie” biorą udział przedstawiciele korporacji notariuszy lub inni prawnicy. Czytam wypowiedzi uczestników, którzy krytykują pomysł deregulacji zmierzający do „otwarcia” tego zawodu i zwiększenia ilości notariuszy. Zdań przeciwnych po prostu brak. Niespotykana wprost jednomyślność opinii. Na zakończenie szukam informacji „artykuł sponsorowany” ale nic takiego nie znajduję. Powstaje pytanie po co urządzać takie pseudo dyskusje w której biorą udział członkowie korporacji notariuszy lub ich poplecznicy – prawnicy? Nikt nie reprezentuje interesów społeczeństwa. Już sam tytuł debaty. „Wolność czy bezpieczeństwo. deregulacja notariatu” sugeruje jednoznacznie, że albo mamy wolność albo bezpieczeństwo. Takie przeciwstawienie w ogóle nie ma sensu. Cała „debata”, to stek ogólników bez rzeczowego uzasadnienia, co podsumowuje stwierdzenie końcowe. „Notariat jest po to, by zapewnić bezpieczeństwo majątkom Polaków, a nie pracę produkowanym tysiącami absolwentom prawa”. Co za kultura wypowiedzi! Opinia społeczna określiła to inaczej. „Notariat jest po to, by zapewnić dużą KASĘ notariuszom”.

W całej dyskusji brak rzeczowych wypowiedzi i konkretów. A jak jest naprawdę? „W Polsce, podobnie jak i w Słowenii, jeden notariusz przypada na 20 tys. osób, podczas gdy we Francji – na 7 tys. (prawie trzykrotnie mniej), w Belgii – na około 8,5 tys. (ponad dwukrotnie mniej, w Niemczech zaś – na niespełna 10 tys. (dwukrotnie mniej).”, „Dysproporcje te uzmysławiają jednocześnie konieczność dalszego otwierania się tej korporacji.”. To opinia Prof. dr hab. Andrzeja Siemaszko, Dyrektora Instytutu Nauk Prawnych podana w książce „Wymiar sprawiedliwości w Unii Europejskiej”.

To są informacje i opinie rzeczowe i miarodajne.

Zobacz Statystyki porównawcze UE w zakładce Statystyki – rozdział 5.

Jak to „bezpieczeństwo majątku Polaków” wygląda w praktyce?  Ktoś kupuje na prowincji małą nieruchomość. Notariusz dowiedziawszy się, że kupujący jest żonaty, stwierdza że żona, musi być wpisana w akcie notarialnym jako współwłaściciel, pomimo, że zakup dokonywany jest za środki stanowiące odrębną własność. Żadne argumenty nie przynoszą skutku.

Jakiś czas potem, były naczelnik wydziału w Ministerstwie Sprawiedliwości nadzorującego pracę notariuszy stwierdza, „Pani notariusz wprowadziła kupującego w błąd” i dodaje, „znam tę panią – po prostu jest niedouczona”. Drugi przykład. Ktoś kupuje mieszkanie w Warszawie tylko na siebie, choć znajduje się w związku małżeńskim. Wystarcza tylko ustne oświadczenie, że środki stanowią jego odrębną własność. O dowody notariusz w ogóle nie pyta. Taka jest realna prawda o Polskich notariuszach, choć na pewno istnieje wielu kompetentnych i uczciwych notariuszy. Argumenty notariuszy, że deregulacja obniży jakości usług są bardzo wątpliwe. Przecież ci świetni notariusze powinni wyszkolić równie doskonałych aplikantów.

Co znamienne, mała ilość notariuszy, komorników i adwokatów przy ogromnej ilości sędziów i prokuratorów, jest charakterystyczna dla byłych krajów „demokracji ludowych” a te dyskryminujące obywatela dysproporcje utrzymują się od ponad dwudziestu lat.

Korporacje „trzymają się mocno” i dbają o swoje interesy. Prawo popytu i podaży obowiązuje tutaj jak i winnych dziedzinach. Mniej notariuszy – wyższe ceny usług.    

Pozostaje jednak pytanie, po co poważny tygodnik organizuje takie „debaty” które przedstawiają  jedynie stanowisko korporacji notariuszy.

Michał Ziębiński

Wyślij proszę ten tekst do znajomych mailem, by poinformować ich o istnieniu portalu FORUM-Z

TRZEBA DZIAŁAĆ BY POZYTYWNIE ZMIENIĆ OTACZAJĄCY NAS ŚWIAT!

LICZĘ NA TWOJĄ POMOC I ZAANGAŻOWANIE! TO DOTYCZY TEŻ CIEBIE!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *